@theOstry: czyli mialem racje ¯\(ツ)/¯

Kolejny zamordysta, hurr durr robcie dzieci bo przyszlosc bo demografia ratujcie Polsce.
Nic nikomu do tego, czy ktos ma psa, kota, dziecko, czy palemke w doniczce.
Skoro panstwo nie potrafilo i nie potrafi stworzyc warunkow do posiadania potomstwa, to mamy co mamy. Jakos Polki potrafily na emigracji miec najwyzsza dzietnosc ze wszystkich nacji (vide UK).
Natomiast w Polsce no jakos nie wychodzi, ciekawe dlaczego.
  • Odpowiedz
@PurpleHaze: wpis OPa ostry ale z drugiej strony to co się o--------a z psami to jest nieporozumienie.
Na wielu osiedlach ciągłe wycie. I nie że zaszczeka dwa razy tylko potrafi wyć godzine lub dwie siedząc na balkonie i człowiek nie może nawet okna otworzyć i w spokoju posiedzieć. Już nie mówie jak się odpali pies sąsiadów to w sumie nic nie pomaga (ja mam tak z psem sąsiadów piętro niżej)

Budynek
  • Odpowiedz
@Okaz_prawilnosci niestety winny jest właściciel psa. To przez niego zginął pies bo nie miał go na smyczy. Oczywiście, że kierowca mógł poczekać, nikt normalny tak psów nie przejeżdża, ale nie żyjemy w świecie gdzie wszyscy ludzie są dobrze, grzeczni i się przykładnie zachowują dlatego dla własnego bezpieczeństwa i komfortu innych ludzi trzyma się psa na smyczy.
  • Odpowiedz
@DrJudym nic podobnego, że psów nie lubię. Wykopki sobie wymyślili, że bym chętnie zabiła każdego psa bo nie podoba mi się wiele zachowań psiarzy i o tym mówię.

Ja kiedyś dostałam na 4 dni za wstawienie zdjęcia juleczki z amstaffem i bulterierem i podpisem, że jak ją ludzie widzą rozstępują się jak morze czerwone.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 243
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siema Mirki. Od 2 lat mam konflikt z sąsiadem związany z hałaśliwym zachowywaniem się jego zwierzęcia. Sąsiad jest w posiadaniu psa stróżującego rasy mastif tybetański - jest to spore i przede wszystkim strasznie głośne bydle - i jego szczeknięcie jest tak głosnie ze słysze go w budynku (wolnostojacy dom jednorodzinny) pomimo zastosowania zatyczek do uszu.
Problemy które występowały to:

- sąsiad zostawiał swoje psiecko same na podwórku i pod jego nieobecnosc pies dostawał kociokwiku
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sh7d: z tego co się zorientowałem to dobrze, gdybyś w takiej sytuacji miał wsparcie i wspólne stanowisko sąsiadów - zwiększa to szanse powodzenia w sądzie

Również z tego co się zorientowałem niestety kary dla patopsiarzy są śmiesznie niskie (pare stów w porywach do 1k) i praktycznie zero szans na to, że bydlak za płotem zniknie

Anyway, trzymam kciuki, jak Ci sie chce to zakładaj jakiś tag i wołaj, być może
  • Odpowiedz
Mam pytanie w jakies sytuacji moge kopnac psa w pysk lub uzyc gazu?
Czy wystarczy, ze pies na mnie skacze (nawet jesli jest na smyczy) czy musi mnie ugryzc abym "mogl sie" bronic?
Jesli dojdzie do czegos takiego to czy policja/SM przyjezdza i wlepia mandaty za brac kaganca? Czy mozna wymusic na wlascicielu okazanie szczepien?

Czesto zdarza mi sie biegac wieczorami oraz jezdzic rowerem i psiarze nawet nie zwracajac uwagi na rzucajace
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
@cichyyx: masakra XD
ja nie chce miec zebow na nodze albo gorszych powiklan a ty mi wylatujesz z psychoanaliza XD jak kazdy bedzie trzymal psa na smyczy i nad nim panowal to nie bedzie problemow
  • Odpowiedz