Hej Mirki i Mirabelki. Prośba ode mnie o #wykopefekt ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Znajomy bierze udział w konkursie Volvo, które postawiło pasieki na dachu, a w którym pytanie brzmi: "A jak wy pomagacie pszczołom i naszemu środowisku?". Często opowiadałam na łamach wykopu, że stawianie pasiek w miastach nie ratuje ginących pszczół. Znajomemu nie zależy na nagrodzie, ale nagłośnieniu informacji, którą zamieścił w komentarzu.

Wygrywa najbardziej plusowany komentarz. Pomożecie?

Tu
M.....e - Hej Mirki i Mirabelki. Prośba ode mnie o #wykopefekt ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Znajomy b...

źródło: comment_1632241117pji7UbSTweiHnEc8N6dKMj.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bobikufel: Pszczoła miodna nie jest idealnym zapylaczem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zacytuję tutaj prof. Zycha
"Pszczołowate mają przeróżne strategie pokarmowe, znajdziemy wśród nich ścisłych specjalistów odżywiających się pyłkiem tylko jednego gatunku (rodzaju) roślin, jak i generalistów, którzy, tak jak pszczoła miodna, odwiedzają setki różnych roślin pokarmowych. Jednak tak wysoka aktywność nie oznacza wcale, że jest ona zawsze efektywnym zapylaczem kwiatów. Jest to związane z tym, że pyłek zbierany przez robotnice jest
  • Odpowiedz
@bobikufel: A po co pszczoła miodna w mieście? Pszczelarstwo to gałąź rolnictwa. Wykorzystywana jest zapylania wielkoobszarowych upraw.
Po co człowiekowi, który mieszka w bloku świadomość, ze na dachu banku są pszczoły?
Dlaczego zwiększanie liczby pasiek z niezagrożoną hodowlaną pszczoła miodną nazywa się ratowaniem pszczół?

Miasto może stanowić oazę dla dzikich zapylaczy, które są gatunkami krótkodystansowymi i potrzebują specyficznych miejsc do gniazdowania. Do tego wyższa temperatura sprzyja ich gniazdowaniu.
  • Odpowiedz