Mirki, jestem zalamana. W sumie przez glupote ale odczuwam pewna bezradnosc.
Mieszkalam jakis czas w #uk, ale niedawno wrocilam do Polski. Zostawilam jednak w Anglii u chlopaka czesc swoich rzeczy i mial mi je wyslac. Niestety nie udalo mu sie bo w miedzyczasie zostal nielegalnie wyeksmitowany, olany przez policje, council i wszystko co mozliwe bez dachu nad glowa i jednej pary skarpetek(mial tylko dowod i karte). Zarowno on jak
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Asp2ire: W UK umowa ustna ma taką wagę jak pisana. Verbal contract. Niestety wynajmowanie musi być spisane jako tenancy agreements.
O prawach i obowiązkach poczytaj tu https://www.gov.uk/private-renting. Jak się zagłębisz w temat to znajdziesz organizacje rządowe i poza- , które pomagają rozwiązywać takie problemy.
Przypomiałem sobie akcję z podwyżką czynszu. Trzeba było spierd@lać już wtedy i się z koniem nie kopać.
  • Odpowiedz