Moje boje z pralką.
Jakieś 2 miesiące temu w wątku o domowym agd pochwaliłem się 22 letnią pralką, którą dostaliśmy z żoną jako prezent ślubny. Maszyna działała bardzo dobrze przez ten cały czas, jedynie co można jej było zarzucić, to to, że źle płukała ciuchy (tak sądzi moja żona i już wiemy dlaczego, ale o tym dalej). Po pochwaleniu oczywiście maszyna się zepsuła, wywalało w domu różnicówkę. Zaopatrzony w miernik i latarkę zacząłem
Jakieś 2 miesiące temu w wątku o domowym agd pochwaliłem się 22 letnią pralką, którą dostaliśmy z żoną jako prezent ślubny. Maszyna działała bardzo dobrze przez ten cały czas, jedynie co można jej było zarzucić, to to, że źle płukała ciuchy (tak sądzi moja żona i już wiemy dlaczego, ale o tym dalej). Po pochwaleniu oczywiście maszyna się zepsuła, wywalało w domu różnicówkę. Zaopatrzony w miernik i latarkę zacząłem



























mamy pralkę, gdzie zostaje po praniu mnóstwo włosów i sierści (są zwierzęta)
pralka jest zła, pranie jest złe, czy ten typ tak ma i czy można używać jakichś kulek antykłaczków?
Komentarz usunięty przez autora