Cholera. Padł mi prąd przed chwilą, ale po chwili wrócił, z tym ze tak jakby na pół gwizdka. Wszystko działa, ale zarówki np. świecą tak ledwo ledwo. Pierwszy raz coś takiego widzę, o co tutaj chodzi? Na wszelki wypadek lapciaka i wieżę odłączyłem. #elektyka #prad
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Marmite: Tam najprawdopodobniej jest układ impulsowy. Napięcie na wyjściu reguluje długością załączenia swojej pracy. Ponieważ amerykanie mają 110 V napięcia to te układy najczęściej do takiego są przystosowane i po prostu w razie potrzeby tak zwiększają długość pojedynczego impulsu, żeby na wyjściu było pożądane napięcie.

Zresztą spoglądając na naklejkę na zasilaczu najczęściej zobaczymym:

Imput: 110-230 V 50-60 Hz


I nie słuchaj tych od fazy. W większości bloków i tak tylko
  • Odpowiedz
Kto zna się na elektryczności?

Właśnie coś się zrobiło, i wysadziło mi prąd w mieszkaniu. Teraz nie mam sieci w gniazdkach w trzech pokojach, w kuchni jest w jednym z trzech, a w reszcie domu jest jak zwykle. Światło też jest. Bezpieczniki nie drgnęły nawet, ich "reset" też nie zmienia sytuacji.

Ma ktoś co to może być, i ile może kosztować naprawa? ;p

Plus,
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Aqwart: sprawdz kolejność gniazdek które pierwsze od licznika i je sprawdz czy nie wywalilo kabelkow w nim. Często jest tak ze kontakt jest wpiety w ten sposób ze jak sie on rozlaczy to nastepne za nim na kablu tez nie dzialaja.
  • Odpowiedz
@Aqwart: jeśli to kontakt na przelotce nie kontaktuje to tak, jak poszlo cos w ścianie to pewnie tez se poradzisz ale trzeba wykrywacza kabli w scianie żeby wiedzieć gdzie sie wryć w ścianę i polaczyc co sie rozlaczylo i zrobic nowa puszkę tam albo przynajmniej zlaczke. Sprawdz tez czy miedzy jednym a drugim kontaktem nie ma jakiejs puszki i sprawdz ja tez jak kontakty.
  • Odpowiedz