Mircy, miałem epizod pomroczności jasnej czy tam innego brain damage. Źle wpisałem adres, i wszedłem na podstawioną stronę:
my.rustafield.com
I jak debil wyklikałem komendę w #powershell wykonując skrypt z internetu.
Nie bijcie, wiem jakim debilem jestem. Jest ktoś w stanie sprawdzić mi co to g---o robi?
Win 11. Defender na pokładzie. Nic nie wykrywa.





















Prosty, lekki sposób na sprawdzenie, z czym Wasz Windows gada za Waszymi plecami.
Skrypt liczy każdą domenę bez subdomen i pokazuje tylko jeden
DNS over HTTPS:
- Windows nie wysyła zapytań UDP/53
- Windows nie używa klasycznego DNS Client Service
- Windows nie zapisuje odpowiedzi w klasycznym DNS cache
- Windows używa DoH resolvera w przeglądarce/WinHTTP/systemie
- Windows trzyma cache w innym miejscu, którego PowerShell nie widzi