Od jakiegoś czasu śledzę człowieka, który wyruszył pieszo z Warszawy Ursynów do Santiago de Compostela, zbierając środki dla Fundacji Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa.
W podróży towarzyszy mu piesek Pindol.
Z tego co widzę zbiórka idzie bardzo pomału, ma dopiero 9 tysięcy z zakładanych 100 a podróż prawie dobiega końca. Kurcze ( ͡° ʖ̯

























Wpłacajcie coś Mirki chłopczykowi.
Komentarz usunięty przez autora