@Breaking-DAD: to są małe psy, znane z długowieczności więc do szesnastki to spokojnie powinien, a i dalej da radę.
Mój ma rok i trzy miesiące i więc wiem, że będzie mi z nim jeszcze długo dobrze ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
#psy #pokazpsa #zwierzaczki #zalesie

Właśnie dzwonił weterynarz i powiedział, że pies umarł. W szpitalu, w samotności, bez głaskania opiekunów. Miał 4 lata.

W niedzielę biegał, szczekał, z chęcią wychodził na spacery. Dzisiaj rano jeszcze mówiłem mu w domu, przed tym jak pojechał do weterynarza, że wszystko będzie dobrze i niedługo znów będzie jadł jego ulubione ciasteczka. Okłamałem go :/

Nie
Janek_dzbanek - #psy #pokazpsa #zwierzaczki #zalesie

Właśnie dzwonił weterynarz i po...

źródło: pieseł

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Janek_dzbanek: Współczuję. Osobiście mam bardzo słabe doświadczenia w związku z klinikami/szpitalami weterynaryjnymi. Kiepski poziom, bałagan i wyłudzanie pieniędzy. Dostałem kiedyś telefon z diagnozą, że mój kot ma ropomacicze... podkreślę - KOT. Przy odbiorze zwierzęcia, rachunek był na ponad 700 zł. Poprosiłem paragon, była na nim rozpisana lista wykonanych czynności i badań. Poprosiłem o wynik każdego badania i... rachunek spadł w okolice 500 zł. Porażka.
  • Odpowiedz
@Janek_dzbanek: mojej różowej shih-tzu się zawinął w 3 dni. 3 dni od zdrowego psa do piachu. Nawet wyniki badań przyszły jak psa już nie było. Płakówa tak bez pożegnania, współczuję ()
  • Odpowiedz
Dziś pożegnałam moja najlepsza przyjaciółkę
Miałam to szczęście mieć przy sobie przez 13 lat najcudowniejszego psa.
Serce mi pęka, wyleje morze łez, ale cieszę się, że już nie cierpi.
Jestem wdzięczna za każda sekundę z nią.
Dbajcie o swoje pupile
Nawet gdyby żyły 100 lat to byłoby za mało
miki_w - Dziś pożegnałam moja najlepsza przyjaciółkę 
Miałam to szczęście mieć przy s...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@miki_w: Przeżyłem to już trzy razy. Nie z psem, ale z trzema kotami. Doskonale rozumiem, co czujesz. Najlepsze w takim wypadku to wzięcie kolejnego zwierzaka (najlepiej ze schroniska). Ja zawsze biorę jakąś największą bidę. Nie ma niczego lepszego jak widok zwierzaka, który rozkwita po zabraniu ze schroniska, nabiera zaufania i na koniec kocha całym sercem.
  • Odpowiedz