#bialorus #podlasie #strazgraniczna

Ktoś na początku tego całego zamieszania napisał na wypoku "eh ci migranci, pogranicznicy z jednej i drugiej strony sobie pogadali, wódki się napili a teraz muszą zgrywać szefów". Ciekawi mnie ta relacja SG polski i ich odpowiednika za wschodnią granicą. Rzeczywiście przed tym zamieszaniem zbijali sobie piony z Białorusinami w lesie, ustawiali się na flaszki etc? Ciekawi mnie na ile z tego komentarza
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szmichal: Przekraczałem granicę z Białorusią kilka razy i Ci po drugiej stronie w większości nadęte buce węszące jakiś spisek, że w ogóle się tam znalazłeś. SG po naszej stronie raczej kpiąco o nich się wypowiadało. Tak jest przynajmniej na przejściach, w lasach w sumie tym bardziej nie sądzę by się kumali.
  • Odpowiedz
@szmichal: a pewnie, rodzaj braterstwa pracowniczego - w końcu robią to samo (pilnują żeby sie nikt nie przedostał) tylko po dwóch różnych stronach

tak samo kolejarze przecież wyją tymi klaksonami pociągowymi żeby sie pozdrawiać nawzajem jak sie wymijają ENkami np
  • Odpowiedz
w tym roku jeszcze nic nie spadło, jeszcze jesien jest, przeważnie zaczyna się na początku stycznia, w zeszłym roku śnieg leżał bez przerw od początku stycznia do marca a w lesie może nawet w kwietniu małe kępki się stapiały, jak chodziłem po rezerwacie w lesie na terenie Białegostoku to było tam miejscami ponad 30 cm śniegu (poza ścieżkami- uwierz mi nie chciałbys w takich warunkach przejść 50m), z temperaturami róznie już nie
  • Odpowiedz
@Drupi2: Sękacz zajebisty od Andraka(z Suchowoli). Mają stoisko-sklepik na giełdzie na Andersa(w nowej hali). Nie wiem ile kosztuje, chyba trochę powyżej średniej ale naprawdę polecam. A mrowisko to nie wiem, może też mają
  • Odpowiedz