Mieszkańcy pewnego gospodarstwa co roku udając się na pasterkę pozostawiali na zagrodzie jedną osobę do pilnowania. Po powrocie zawsze zastawali ją albo martwą, albo obłąkaną.
Ponieważ nikomu się to nie podobało, nikt nie chciał się dobrowolnie siedzieć w domu w tę noc.
Ale któregoś roku do pilnowania gospodarstwa zgłosiło się młode dziewczę. Pozostali domownicy oczywiście bardzo się ucieszyli i udali się na mszę. A dziewczyna siedziała w łaźni na podeście i śpiewała dziecku w
Ponieważ nikomu się to nie podobało, nikt nie chciał się dobrowolnie siedzieć w domu w tę noc.
Ale któregoś roku do pilnowania gospodarstwa zgłosiło się młode dziewczę. Pozostali domownicy oczywiście bardzo się ucieszyli i udali się na mszę. A dziewczyna siedziała w łaźni na podeście i śpiewała dziecku w

























Innymi słowy: "Nie bądź nieszkodliwy" :