Hej Mirki, ostatnio zastanawiałem się jak wg. naszego prawa, które definiuje wszystko bardzo skrupulatnie i dokładnie można rozpoznać chodnik i kiedy można po nim jeździć autem. Znam znaki jak strefa zamieszkała, gdzie pieszy ma pierwszeństwo, parkować można tylko w wyznaczonych miejscach ale jeździć można wszędzie, jest znak droga rowerowa, lub ciąg pieszy, lub ciąg rowerowo pieszy po których generalnie nie można jeździć autem. Ale co z sytuacjami gdzie żadnych znaków nie ma?
Tojestdobrejakjasnygwintbrokuly - Hej Mirki, ostatnio zastanawiałem się jak wg. nasze...

źródło: comment_gxuvnZJEKORGFhGiqJfIYiDmWnFdLQFi.jpg

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kolejne już dziś przemyślenia. Tym razem o #piesi, ale trochę też #kierowcy i przy okazji #prawojazdy. Połaziłem teraz trochę po mieście. Nadal popaduje śnieg i nadal jest ślisko. Piesi mimo że sami ledwo łażą, na przejścia wchodzą bardzo odważnie. Przecież kierowca ich widzi, a oni na przejściu mają pierwszeństwo.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Fidelis: Zgoda. Oczywiście że kierowca ma obowiązek i odpowiada. Tylko że on i maszyna są cholernie zawodni. Szczególnie na takiej pułapce o której pisałem już kiedyś i to parę razy: na ulicach w mieście pomimo śniegu przyczepność może być bez zarzutu, a przed skrzyżowaniami będą "wystane" kołami placki lodu. ABS głupieje i praktycznie nie ma hamowania.
Taki fajny tekst z CB radia: "co ci po pierwszeństwie jak zostaniesz bez nóg?"
  • Odpowiedz