Do pomocy społecznej zgłasza się kobieta w sprawie zasiłku na dzieci. Urzędnik ją wypytuje:
- Ile ma pani dzieci?
- Dziesięcioro.
- Imiona?
- Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan i Brajan.
- Rany! To nie jest bez sensu?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hacerking: Pamiętam jak ogrywałem tę grę w lato 2009 roku. Już po maturze i skończeniu znienawidzonego technikum a przed studiami w innym mieście. Piękne, długie lato oraz piękne, długie noce przesiedziane do rana. Jeżdżenie bez celu i słuchanie muzyki. I ten wschód słońca w grze.
  • Odpowiedz