Film Pasażerowie to g---o, lepiej ten czas poświęcić na bawienie się sznurkiem, niż na oglądanie jego. Koniec recenzji.
PS. Nie wiem, czy zdołam jeszcze kiedykolwiek obejrzeć jakiś film z Panią Lawrence, mam wrażenie, że im częściej ją widzę, tym bardziej mnie irytuje.
#oswiaczenie #recenzja #film #pasazerowie
LubieDlugoSpac - Film Pasażerowie to g---o, lepiej ten czas poświęcić na bawienie się...

źródło: comment_a8Zfd8VYgVYDR7heFuQNYOdgIoUwcWfY.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LubieDlugoSpac: czemu g---o? Obejrzałem niedawno i ogólnie mi się podobał. Ok, postać Aurory jest dość... słaba, do tego skupienie się tak mocno na wątku 'miłosnym', a tak mało na izolacji głównego bohatera (jak w Moon), ale ogólnie film nie był taki zły. Choć po pierwszym teaserze spodziewałem się pomysłu prawie identycznego jak w Moon ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
#film #kino #pasazerowie #gorzkiezale #filmnawieczor

Jak ktoś się zastanawia czy obejrzeć film PASAŻEROWIE to poza wszechobecnym CGI ten film nie ma nic do zaoferowania. Konkretne powody odradzenia seansu poniżej... Przeważnie nie piszę antyrecenzji ale tym razem aż mną zatrzęsło...

UWAGA SPOILERY!

Nie
WLADCA_MALP - #film #kino #pasazerowie #gorzkiezale #filmnawieczor 

Jak ktoś się z...

źródło: comment_3WHrfsgp1MoSNm6sFdlTUgSQaNIPiXIp.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WLADCA_MALP: Ten film to zmarnowane 15 pomysłów na dobre sci-fi. Szczytem autoparodii była scena "przeprosin" Jima przez radiowęzeł, gdzie spanikowana Aurora dociera do ślepego zaułka. Załamana kobieta jest otoczona głosem swojego oprawcy, ujęcia z kamery przywodzą na myśl motywy z horrorów, ale nie, podnosząca na duchu muzyka nakazuje widzowi współczuć "mordercy", bo przecież tak kocha dziewczynę, no patrzcie, jakie wyznanie miłości... Komedia romantyczna, rok pański 1995.

Ode mnie 4/10, w
  • Odpowiedz
@TRYT0N: Mogłoby być podobnie, ale nie do końca tak.

Główny problem z tą sceną w filmie był taki, że z tego co rozumiem "grawitację" na pokładzie generował obrót statku. To oznacza, że zanik grawitacji musiałby być spowodowany zatrzymaniem obrotu, co "rzucałoby" trochę wodą z basenu na boki (tak samo, jak w hamującym samochodzie wszystko "leci" do przodu).

Po wyhamowaniu obrotu raczej nie byłoby powodu, żeby woda uniosła się tak bardzo do góry,
  • Odpowiedz