Tego typu wpisy ZAWSZE wywołują ból dupy. ZAWSZE.

Wielu moich znajomych, bliższych i dalszych, myślenie na temat zamachu kończy gdzieś w okolicach 10% tematu. Robią #!$%@?ę z logiki, wyciągają betonowe wnioski. Mam tego dość.

Na tyle, że siedziałem i klepałem ten wpis. Wyczerpałem temat. Wyciągałem wnioski. Szukałem prawdziwych winnych i usiłowałem tłumaczyć biednym żuczkom, że ich spojrzenie na temat jest zbyt powierzchowne i za bardzo kierowane instynktem.

Wrzucam to tutaj, mimo tego,
@jonasz14:

kto zyska na przyjęciu imigrantów w formie takiej jak narzuca nam UE?

A jak wyglądałaby inna forma?

Zakładam, że jako osobie ze zdrowym kręgosłupem moralnym nie jest Ci obojętne życie ludzi, którzy pochodzą z krajów islamskich, ale są dobrymi ludźmi i sami są ofiarami islamskiego terroryzmu. W jaki sposób mamy w takim razie działać, by pomóc komuś kto ucieka do nas z prawdziwego strachu o własne życie i oddzielić ich
Dzisiaj przez część dnia rozmyślam nad jedną rzeczą: czemu media mówią, że to był świetnie zorganizowany zamach, terroryści musieli się długo przygotowywać planować itd.?
Według mnie jedyną trudnością było załatwienie (czy przemyt) broni i ładunków o co z resztą pewnie też nie tak trudno we Francji. Bieganie po ulicy z karabinami, wejście do klubu i strzelanie na oślep czy w leżących ludzi. Kilkanaście minut temu w Polsat News był dosyć długi wywiad
@villain: w sumie mocne argumenty. Mi najbardziej chodzi o to, że przy otwartych granicach wjazd kilku osob i zrobienie bałaganu nie jest trudne, tym bardziej że podaje się informacje o tym, że paszporty nie byly podrobione a jeden z nich był z Grecji.
"To, że cała ta nawałnica muzułmańska przetacza się szerokim kołem, omija Polskę, że atakuję kraje Europy Zachodniej, to nie jest tylko kwestia tego, że tam jest dobrobyt a w Polsce nie. To nie jest zasługa tego, że mamy żołnierza z karabinem, który stoi na granicy (po części też). To nie dlatego, że mamy jakiś liberałów, którzy dają im bułkę i zupkę i dają zapomogi socjalne. Tylko dlatego, że w Polsce na granicy
Wszyscy jesteśmy francuzami, jednoczmy się bla bla bla
Nie.
Nie jestem francuzem i nie mam zamiaru się z nimi jednoczyć. Wszystkie te wydarzenia, które się stały można było przewidzieć, i były przewidywane tylko przez lewackie #!$%@? o tolerancji i o tym jak powinniśmy pomóc biednym imigrantom, były skutecznie ignorowane i zakrzykiwane hasłami: BĄDŹMY BARDZIEJ TOLERANCYJNI
Stało się to, co miało się stać, jeżeli nie patrzyliśmy na tych ludzi przez pryzmat międzykulturowej miłości.