Pamiętacie, jak trzy miesiące temu wyśmiewano ludzi, którzy po napaści kacapów na Ukrainę ruszyli na stacje paliw i zaczęli lać paliwo do wszystkiego co tylko mieli pod ręką? Doprowadzili tym do wzrostu cen (nawet do 6,5 zł), zakorkowania stacji i ogólnie - do wytworzenia lekkiej paniki, która skończyła się wprowadzeniem reglamentacji i zakazu tankowania do pojemników.

Na Wykopie na zmianę pukano się w głowę i kręcono nią z niedowierzaniem nad ludzką głupotą.