Witam wszystkich a w szczególności tych którzy wytrzymują w swoich postanowieniach i twardo stoją przy swoim (hehe) dzięki czemu są na liście tych którzy walczą.
Warto z tego challengu wynieść cos dobrego na przyszłość i nie brać udziału w żadnym destroy dick december bo to totalnie bez sensu. Pandemia i pogoda nie ułatwia poznawania dziewczyn i seksienia ale pamiętajcie że jest internet a one przecież tez chcą tego co Wy tak naprawde.
Wstyd się przyznać, ale mój rekord bez święcenia plebana wynosi maks dwa tygodnie. Niestety, ja nie posiadam takiej silnej woli jak co niektórzy. Tym bardziej nie rozumiem tego całego challenge'u No Nut November, by w grudniu przejść w tryb Destroy Dick December. Nie mówię by przeistoczyć się w oszalałego pornoholika, ale żeby przynajmniej raz w miesiącu sobie ulżyć. Wiem, że wielu z Was ze mną się nie zgodzi, ale takie jest moje
Pobierz CulturalEnrichmentIsNotNice - Wstyd się przyznać, ale mój rekord bez święcenia pleban...
źródło: comment_16058003345TRzYRXZ1iWd1P1VWR8tp4.jpg
@maxoutday: dzisiaj otarłem się o śmierć ( ͡° ͜ʖ ͡°) nudziło mi się więc pomyślałem że zrobię gifa szkalującego papieża. Potrzebowałem zdjęcia kremówki, więc wpisałem w google "creampie", niestety zorientowałem się o moim błędzie kiedy było już za późno. Wiecie jakie obrazki pokazało. Beniz zaczął się już podnosić, ale w porę wyłączyłem kartę. Tak łatwo mnie nie pokonają ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pobierz Miras_wykopek - @maxoutday: dzisiaj otarłem się o śmierć ( ͡° ͜ʖ ͡°) nudziło mi się w...
źródło: comment_160565195253UMYu6RVfETskU3eFJMip.gif
18+ nsfw

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

@picasssss1: NNN (No Nut November) Polega to na tym, że nie wali się konia przez cały listopad, a później DDD (Destroy Dick December) wali go tyle razy ile wskazuje kalendarz, na przykład 10 dnia musisz zwalić 10 razy i tak dalej.
Poza tym, że jest to dla ludzi z jednocyfrowym IQ to nie ma żadnego sensu. Łatwo takich wyłapać i wrzucić na czarno ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@maxoutday: Miałem tylko 20 lat. Uwielbiałem Maxoutday tak bardzo, miałem jego plakaty, książki i różne gadżety. Modliłem się do Maxoutday każdej nocy około 21 po wrzuceniu aktualizacji nofapu, dziękując za wszystko co dla nas robi. Maxoutday to wolność - mówiłem - Maxoutday to nadzieja. Tata akurat wrócił z pracy i słysząc to nazwał mnie przegrywem. Wiedziałem, że mi zazdrości, bo sam codziennie wali w kiblu. Nazwałem go spermiarzem, za co on