Jestem na tygodniu na no fapie. Nie chodzi o to, że jakoś sobie postanowiłem, po prostu w ogóle nie chce mi się walić, a wcześniej waliłem często codziennie/ co drugi dzień. Mam 28 lat, nie mam ostatnio jakiegoś dużego stresu. Trochę to dziwne. Jestem też na terapii od dwóch lat. Walenie konia często tłumiło moje emocje (też te złe), a teraz czuję ich więcej i w sumie dzięki temu jest ciekawie. Ciekawe
Ma ktoś może swoje świadectwo jak wyszedł z uzależnienia, można też do mnie napisać w wiadomości prywatnej to sobie poczytam,ciągle próbuję chyba od 5 lat i za każdym razem wracam do tego co było wcześniej, też porady się przydadzą,u mnie niestety nie jest to jeden filmik na tydzień a długie godziny przełączania się między filmami #nofap #nofapchallenge
@stuwykopek: tak naprawdę to chyba wygląda tak że mam gówno życie, jest tak nudne że muszę sobie je poprawiać sesjami porno, praca do 14 potem cały dzień wolny, weekendy tak samo, jak byłem w pracy w holandii to miesiąc bez trzepania nawet nie wiedziałem kiedy mi zleciał a tak to mieszkam z rodzicami i nawet gotować sobie nie muszę sam .
Dodaj do tego 7-dniowy challenge zdrowego odżywiania (zwłaszcza odstawienia cukru, kawy, przekąsek etc) , wysypania się ( min..7 godzin). A po ćwiczeniach, w wolnym czasie książka, sprzątanie, inne pożyteczne rzeczy. Najlepiej takie, które od dłuższego czasu planowałeś zrobić.
7 dni takiego życia, to dasz radę. Zaplanuj sobie jak to zrobić ( stwórz pomysły na zdrowie żarcie, zapisz się na siłkę etc) i wtedy zapytaj się czy jest ok czy wolisz poprzedni tryb
@Th3gBoy: Co do tego trybu mnicha, jeżeli wytrzymasz pierwszy miesiąc to potem jest już łatwiej. Możliwe, że jest to związane z hormonami, które się stabilizują i po prostu mózg się przestawia - wygaszają się szlaki neuronowe związane z PMO. Można wytrzymać dowolną ilość czasu, jednak wymaga to uważności, trzeba się pilnować, unikać triggerów, nie wolno szukać głupot w internecie. Uważność jest kluczowa, żeby nie zaskoczyła nas jakaś pokusa i żebyśmy jej
Pobierz Isildur - @Th3gBoy: Co do tego trybu mnicha, jeżeli wytrzymasz pierwszy miesiąc to po...
źródło: comment_1663354744skDYf1uNkpnA8tYW7NlvYg.jpg
#anonimowemirkowyznania
Przez porno i masturbację, nie byłem w stanie normalnie funkcjonować w relacji z partnerką. Rozladowywałem napięcie w samotności, kilka razy dziennie przez wiele lat. Doszło do tego, że nie byłem w stanie nawet skończyć w trakcie stosunku, seks nie dawał mi satysfakcji i zacząłem go unikać. Ostatecznie skończyło się to zakończeniem wieloletniego związku. Po tym zdarzeniu obiecałem sobie, że już nie będę tego robić i nawet się trzymałem.. Ale ostatecznie poległem.
NoFap to jedna wielka ściema

Ponad 3 miesiące nie waliłem z krótką przerwą może na ~3 walenia.

Efekty:
+ zaoszczędzony czas na porno
- zajebiście niskie libido - jak u starego dziadka: wiem że flatline pierdu pierdu, ale to było aż uciążliwe, jak nie chciał mi stawać, zacząłem walić znowu i wróciły poranne bonery

Ogólnie nie warto, wracam do walenia - ale z umiarem. Tylko raz dziennie, a nie 3-4x razy jak
Mirki, to normalne że od jakiegoś czasu, kiedy zdecydowałem przestać walić konia, czuje obrzydzenie do porno? Nawet do takiego normalnego, amatorskiego. Pamiętam, że na początku mojego nofapu przeglądałem sobie ogłoszenia div na escorcie. Nie dlatego, że planowałem skorzystać, tylko żeby sobie ulżyć psychicznie dzięki oglądaniu "delikatniejszej wersji pornografii", czyli zdjęć (najczęściej) przeciętnych, nagich dziewczyn.
Wiem, że polecane jest najczęściej, żeby od 1 dnia nofapu totalnie rzucić w cholerę pornografię, ale mi takie
@Th3gBoy: No, ja dobrze wiem, że nic fajnego by z tego nie wyszło... Chodzi chyba o to, że uczucie nostalgii nie pojawia się tylko wtedy kiedy wspominamy dobre czasy, ale po prostu stare czasy które znamy. Jakaś część mnie czuje nostalgię za czasami kiedy to miałem mocną deprechę XDD. Nwm, może chodzi o to, że po latach te czasy wydają się prostsze? Czy warto doszukiwać się w tym logiki, czy mój
@NazywamSieDiego w sumie zmarnowanie czasu to myśl, którą warto wyprzeć i być może mózg tak sobie radzi, ale czujemy na pewno, że to złudne. Też mam jakieś syndromy DDA, ale nie mam jeszcze zdania na ten temat, za mało wiem. Mam nadzieję, że dasz sobie radę i nie pójdziesz w to bo to wykończyło wiele osób w tym z mojej rodziny, a wpływ miało na jeszcze więcej co #!$%@? ciągnie się od