i przegrana i znowu czuje się jak gówno... ( ͡° ʖ̯ ͡°) próbuje nofapu od 4 lat i mój rekord to tylko 3 tygodnie, ale zazwyczaj nie wytrzymuje nawet tygodnia, mam za sobą już kilkadziesiąt podejść, nawet nie liczę ile, być może jestem nawet gdzieś koło setki prób. jest coraz gorzej... mam coraz bardziej zboczone i parafilne myśli, jestem jak zwierzę, aż sam się boję w jakim kierunku
@oryginalny_kryptonim: i co powiem psychoterapeucie? że nie mogę przestać marszczyć batona? przecież on mnie wtedy wyśmieje. większość z nich to stare dziady żyjące mitami z czasów rewolucji seksualnej, że masturbacja to samo zdrowie itp.

@TypowyMirrek: znalezienie sobie baby to nie taka prosta sprawa, tym bardziej kiedy się ma taki ryj jak ja. z drugiej strony ja też mam wypaczone spojrzenie przez pornole i wygórowane wymagania przez co większość kobiet mnie
Siemano kj, trzeba przestać sie onanizować bo to jest żałosna czynność. Wale cały czas zezwierzęceniem, takim brudnym wyuzdanym nieposkromionym pragnieniem, borsuczeniem na środku ulicy. Znam mnicha który powoli dobija do 100 dni w czystości, jest on mentorem dla mje, pokonał zezwierzęcenie, ja też musze, tą energie życiową zamiast do zlewu przeleje w ekspresje albo trening. Ciekawe jak tam siłownie, dziś przejde sie zapytać co i jak, pewnie będą jakieś ograniczenia czasowe i
#anonimowemirkowyznania
#nofapchallenge #nopornchallenge #wychodzimyzprzegywu #wychodzeniezprzegrywu

Parę lat udało mi się żyć bez tego nałogu tak od 22 do 24 roku życia. Niestety 2 miesiące temu trafiłem na silny bodziec (kilka modelek z instagrama) no i niestety #boner potężny i ręka powędrowała nie tam gdzie trzeba i niestety #konzwalony i dłoń cała biała. Potem zrobiłem to po 3 dniach, a potem raz na 2 dni i codziennie. Uff dobrze, że p0rno nie oglądam
Wróciłem do #nofapchallenge Mój rekord sprzed roku wynosi około 90 dni. Jakoś wyszło, że wtedy porzuciłem challenge i wszystkie te tematy poszły w kąt. Od tamtego czasu miałem jakieś pojedyncze epizody z wstrzemięźliwością, ale stwierdzałem, że nie jest mi ona już potrzebna. Teraz zauważam, że byłem w błędzie. Dzisiaj mija 7 dzień od powrotu i normalnie świat jakby był inny. Samopoczucie mam o wiele lepsze, może być to też spowodowane fajną pogodą.
7/90.
Dzisiejsza noc była straszna. Na 8h udało mi się spać niecałe 2h. Cały czas podniecony, kilkanaście razy musiałem hamować myśli, jakoś cudem ale się udało. I tak czuję się całkiem nieźle, nie jestem zmęczony.
Od dobrych 5 dni czuje się jakbym obudził się po zimowym śnie, mam wreszcie siłę na inne rzeczy niż leżenie na kanapie.
Boje się już nadchodzącej nocy
#nofapchallenge
Dzień drugi. Przedwczoraj przerwałem passę 25 dni i jakoś się z tym źle nie czuję. To chyba nie jest dla mnie, efektów żadnych też nie zauważyłem. Wydaje mi się że na ma sensu ciągnąć tego na chama, tylko po prostu ograniczyć walenie i byle nie do porno.
#nofapchallenge
@mishka49: ze zmian fizycznych: mam co chwilę bez powodu drągala, a niewielkie podniecenie powoduje, że wycieka mi preejakulat, tak jak nie miałem nigdy wiekszych problemów, tak teraz mam pryszcze na plecach (ale nie jakoś bardzo dużo) i wątpię, ze to z powodu nofap, ale jak ćwiczę w domu to udaje mi się robić progresy a z mentalnych: jestem bardziej pobudzony i wrażliwy na rózne bodźce, ciągle mam dobry humor i motywację
#anonimowemirkowyznania
Kurde pora z tym skończyć, przez kwarantanne siedzę w domu przez większość czasu i zawsze się znajdzie moment słabości, myślę że tak średnio codziennie albo co dwa dni, czasem po dwa razy dziennie. Najgorzej, że zawsze zaczyna się od tego, że sobie pooglądam jakieś subreddity nsfw a potem odpalam porno, ostatnio nawet wchodziłem na jakieś strony typu Omegle żeby sobie spotkać jakąś laske i z nią zwalić i traciłem po 2
@Level100 ma 100% racji. Miałem tak samo i uważałem to za normalność. Jednak nie mogłem pojąć, skąd to ciągle zmęczenie, złe samopoczucie, ten czas który ucieka bezpowrotnie. I przez przypadek trafiłem na nofap. Czytałem o tym cały dzień. Nie wierzyłem, ale spróbowałem i to faktycznie działa, mimo że dopiero tydzień powstrzymuje się od tego, co robiłem. Spróbuj, może na Ciebie też zadziała, a jak nie to nic nie tracisz