#nocka #praca
Wolę nocne i popołudniowe zmiany od porannych. Akurat tak wyszło że robię 2 tygodnie na poranną zmianę i dosłownie zasypiam w pracy. Na i po nockach i popkach jestem wyspany i pełen energii. Też ktoś tak ma czy to jedynie kwestia tego że nie mam jeszcze 30 lat i mi się zmieni? Czy może to mój kolejny debilizm?
Wolę nocne i popołudniowe zmiany od porannych. Akurat tak wyszło że robię 2 tygodnie na poranną zmianę i dosłownie zasypiam w pracy. Na i po nockach i popkach jestem wyspany i pełen energii. Też ktoś tak ma czy to jedynie kwestia tego że nie mam jeszcze 30 lat i mi się zmieni? Czy może to mój kolejny debilizm?

















