@mieszkamzmamusia: nawet nie taka zła robota, możesz jeździć kiedy chcesz, nikt nie zmusza Cie do z--------u 8h dziennie, a jak znudzi Ci się jeżdżenie to w każdej chwili mozesz to rzucić. Powodzenia na nowej drodze życia.
  • Odpowiedz
OP: @hansschrodinger:

Pierwsze spotkanie może być trochę dziwne, ale później będziesz gadał na luzie jak z dobrym kolegą :)

póki co to dla mnie jest abstrakcja bo ja ogólnie jestem mocno zamknięty sobie i tak powiedzieć pani doktor "jest sprawa mam ujemne poczucie własne wartości, uważam się za najgorszego śmiecia jaki chodzi po tym łez padole" itd plus boje się, że się rozkleję

co
  • Odpowiedz
Przetrwalem. po ~4+ latach tracenia zdrowia i nerwow w korpolchozie jestem chyba wolnym czlowiekiem. W sumie to sie nie oplacalo, ale czasu juz nie cofne.
Nie nauczylem sie prawie zadnych umiejetnosci zawodowych poza trzymaniem buzi na klodke. Moj stan psychiczny i zdrowotny jest duzo gorszy i gdybym wiedzial to co teraz to wybralbym inaczej.
Ktos tu pisal o zbieraniu staroci na handel i neetowaniu w ten sposob - dalo mi to do
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JanTheMan: Dużo prawdy, +1.. Jeśli mogę zapytać, jakie masz dalsze plany? Jak duże oszczędności? Niekoniecznie chodzi o kwotę, bardziej na ile miesięcy życia wystarczy.
  • Odpowiedz
@cotera: @Guardis: Mam oszczednosci na kilka lat - moze sie uda kupic nieruchomosc poza wiekszym miastem gdzies na poludniu, to w ogole by bylo super. Mam kilka pomyslow na strony/ mikro dzialalnosci. Generalnie proste apki i drobny handel w internecie i mysle, ze bede w stanie na siebie zarobic - w sumie kilka lat temu przez rok~ zylem z dorabiania w ten sposob (handelek) i spoko, tylko myslalem,
  • Odpowiedz
@Lepper3001: Diogenes miał tylko miskę do picia wody, aż pewnego razu zobaczył chłopca który pił wodę rękami (albo jak pies). Wówczas uznał, że miska jest zbyteczna i ją wyrzucił.
  • Odpowiedz
Jest godzina 14, a wstałem o 8:30. Obiad w piekarniku, piesek wybiegany, dom ogarniety, pranie w suszarce, dywan wyprany, dziecko juz odrobilo prace domowe. Zdążyłem jeszcze pograc godzinkę w #darksouls3 i już praktycznie do 18 mam fajrant. Potem spacer z pieskiem, jakas kolacja dla dziecka i reszta wieczoru dla mnie.

Wychodzi na to że "pracuje" od jakis 5.5 godziny minus 1.5 godziny na gierki czyli jakies 4h.

Wyjasni mi ktos
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach