zastanawia mnie bezmyślność ludzi z tagu #neet
ja tam rozumiem, że dla kogoś większą wartość ma poobijanie się przez pare miesięcy (może niektórzy lat), ale nie rozumiem dlaczego te barany nie rozumieją krótkowzroczności swoich głupich życiowych decyzji.
Nie macie nikogo na utrzymaniu, to spoko, ale prędzej czy później będziecie mieli, chociażby waszych rodziców. Prędzej czy później pojawi się ktoś (nawet jak nie planujecie nigdy zamoczyć xD) ktoś kto będzie od was zależny
ja tam rozumiem, że dla kogoś większą wartość ma poobijanie się przez pare miesięcy (może niektórzy lat), ale nie rozumiem dlaczego te barany nie rozumieją krótkowzroczności swoich głupich życiowych decyzji.
Nie macie nikogo na utrzymaniu, to spoko, ale prędzej czy później będziecie mieli, chociażby waszych rodziców. Prędzej czy później pojawi się ktoś (nawet jak nie planujecie nigdy zamoczyć xD) ktoś kto będzie od was zależny





























następny dzień bezrobocia. Dzisiaj miałem rozmowę telefoniczną, dostałem zadanie rekrutacyjne. Trzeba będzie chyba je zrobić. Rano oczywiście też zakupy, śniadanie itp. Nadal ciężko jest się przyzwyczaić. Jest 10:51, normalnie powinienem pić kawę w firmie.