@radio20: Masz na myśli luzowanie ilościowe i to nie jest de facto dodruk, tylko spłaszczanie krzywej rentowności obligacji.

Oczywiście podaż pieniądza się zwiększyła, poprzez wszelkiego rodzaju tarcze i zasypywanie przedsiębiorstw pieniędzmi, by nie popadały, ale coś za coś. O to można obarczyć rząd, ale nie NBP, z perspektywy którego zrobili to co zaleca większość najlepszych ekonomistów na świecie. Dzięki własnej walucie mogliśmy to zrobić i uratować rynek pracy. Coś za coś.