Niedziela - dla mnie to jak wasz poniedziałek
05:00 pobudka
05:25 śniadanie przygotowane przez gosposię
06:00 pierwsza msza
i to już w zależności czy to jest mój tydzień czy wikarego.
Ostatnia msza w okresie letnim godzina 18:00 w okresie jesień-zima 17:00,
W tygodniu jedna msza i ewentualne pogrzeby.
Po św. Bożego Narodzenia logistyczne wyzwanie bo wiadomo... kolęda. Może kiedyś zrobię jakieś AMA
Amen

#mojdzienwpracy
#mojdzienwpracy wygląda dość standardowo.

Front End developer here. Póki co na okresie próbnym - dokładnie na półmetku, pozostało 1,5 miesiąca, ale wiele wskazuje na to, że to nie będzie ostatnie 1,5 miesiąca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Opiszę wtorek, bo wtedy dzieje się u nas nieco więcej.

6:00, czasami 6:10 wstaję z wyra
6:20 wychodzę
6:30 obserwuję moje piękne miasto #lodz z okna tramwaju i zastanawiam się, czemu wcześniej
Programista PHP w polskim małym korpo

05:45 - 06:00 - wstaję razem z dziewczyną (pracujemy razem), higiena, wyjście z psem na poranne siku, czasami śniadanie
6:45 - wyjazd psującą się ostatnio Astrą do pracy
6:55 - jestem w biurze, witam się ze wszystkimi pracownikami naszego działu
7:00 - początek roboty, muszę być na 7 w pracy, inaczej muszę zostawać po, jeśli się spóźnię
7:05 - stoję przy ekspresie i robię "longa" z
programista javascript (robię internety), firma z #usa ale biuro w Polsce
10:00 - wstaję, ogarniam się, następnie przeżuwam śniadanie i w tym czasie sprawdzam pocztę i tickety na #jira (QA jest w Indiach więc o 10 rano u nas już mam wszystkie tickety z wczoraj zweryfikowane i jeszcze kilka nowych jeśli znaleźli jakieś błędy)
11:00 - merguję sobie zmiany które wczoraj wieczorem wystawiłem na code-review, ewentualnie coś poprawiam
12:00 - wychodzę do
@Dzery:
Po pewnym czasie to tak już jest. Kiedy cały czas siedzisz na angielskich "forach" żeby znaleźć odpowiedź na swoje pytanie, siedzisz tylko w angielskim oprogramowaniu i dodatkowo piszesz/mówisz po angielsku - to często nawet nie jesteś w stanie znaleźć polskiego odpowiednika, bo nigdy się z nim nie spotkałeś lub jeśli już to zaledwie kilka razy i musisz się mocno zastanowić nad tym "jak to szło" :)
na code review może być analiza kodu


@Dzery: jak powiesz code review, to każdy z branży wie, o co chodzi, i to precyzyjnie. Jak analiza kodu, to połowa się nie domyśli. Informatyka jest po angielsku, jest to język branżowy. Jak łacina w medycynie ;-). Nie ma co tego zmieniać, najważniejsza jest tu precyzja i wzajemne zrozumienie. Wiadomo, nie popieram używania angielskich odpowiedników na siłę, ale nic z użytych tutaj: "ticket", "merge",
Backendowiec w małej firmie.
8:30 wbijam do pracy
8:35 gotowy do boju, śniadanie w łapie, przeglądam maila i tracker
8:45 - 13:00 taski, projektowanie, klepanie kodu, code review jeśli jest jakiś do zrobienia. Oprócz tego spotkania, planningi i inne bzdurki.
13:00 - 13:30 obiad, fejs, wypok
13:30 - 16:30 repeat, o 16 standup
out, siłka/uczelnia/życie/różowy pasek.
#mojdzienwpracy
Nie będę gorszy i opiszę kolejny zawód IT - admin sys komputerowych - brzmi ładnie, ale w praktyce to taki polski admin, czyli od wszystkiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Mikrofirma (4 osoby), ale obsługujemy jedną z Gdańskich stoczni. Pod wieloma względami jest tu ciekawe środowisko, chociaż finansowo zaniedbane, co rodzi maaasę problemów. Praca na dwie zmiany 6 - 14 lub 10 - 18; wolę pierwszą i taką opiszę.
Huta szkła, praca w wakacje
4:45 - budzik
5:00 - budzik #2
5:00 - 5:23 - toaleta, wyjście z domu
5:28 - 5:45 - autobus
5:50 - podbicie karty na zakładzie
5:55 - wjeżdża outfit roboczy + kawa
6:00 - Zaczyna się właściwa praca, która zależała od dnia. Głównie to było wykładanie szklanek 0,5 na taśmę maszyny która robiła naklejki Lecha, czasem jakiegoś ukraińskiego piwa. W międzyczasie (taśma szła wolno) śmieszkowanie i
Operator prasy hydraulicznej, uk

6:17 - budzik
6:24 - jakies delikatne śniadanie i krecenie papierosa
6:30 - szybki papieros w samochodze w oczekiwaniu na znajomego, ktory sie ze mna zabiera do pracy
6:40 - zakupy na drugie i trzecie sniadanie do pracy, zwykle jakies kanapki na wynos
6:45 - odclockowanie sie i kolejny papieros
6:55 - ide sprawdzic swoja prase, posluchac czy ma mi cos do powiedzenia operator z nocnej zmiany, czy
#mojdzienwpracy

06:00 - budzik dzwoni
06:15 - piękna kobieta robi ci loda
06:30 - wielka, zadowalająca kupa poranna, przy tym czytasz dział sportowy w gazecie
07:00 - śniadanie: rump steak, jajka, kawa, tosty, wszystko przygotowane przez nagą gosposię
07:30 - limuzyna podjeżdża
07:45 - parę szklaneczek whisky w drodze na lotnisko
09:15 - lot prywatnym jetem
09:30 - limuzyna z szoferem zawozi cię do klubu golfowego, po drodze piękna kobieta robi ci
#mojdzienwpracy
tl;dr jestem dziennikarzem radiowym, pracuję na różnych stanowiskach w redakcji i bywa, że pracuję od świtu do zmierzchu : )

Pracuję w jednej z Regionalnych Rozgłośni Polskiego Radia. Ciężko jest mi opisać jeden, konkretny dzień w pracy, bo każdy różni się od siebie dość mocno. Pracuję bowiem na kilku stanowiskach. Postaram się jednak opisać kilka wariantów, które przytrafiają się najczęściej. Dołączę też komentarze do poszczególnych pozycji, żeby wszystko było jasne.

REPORTER
Pobierz
źródło: comment_HK52V9X0om8kq13ugICR3rGuSN4L1PXj.jpg
@meleele: Warto, praca jest cholernie satysfakcjonująca. Na każdym kroku inne doświadczenia, nowe tematy, możliwość poszerzenia swoich horyzontów. To jednak też zżerający stres, "dedlajny" i długie godziny w robocie (prowadę też jedną audycję wieczorną w tygodniu, więc dochodzi jeszcze jej przygotowanie). J
Jeśli chodzi o studia dziennikarskie - sam jestem ich absolwentem, jednak ich ukończenie nie ma żadnego wpływu na znalezienie pracy. Sam żałuję, że poszedłem na te studia. Lepiej być filologiem,
Management Consultant w big4 - wersja praca w biurze:
07:00 budzik
07:30 kolejny budzik
07:40 kąpiel
08:00 zbieranie się
08:30 wyjście z domu
09:00 dotarcie do budynku, kupienie kanapki u PanaKanapki
09:30 już po śniadaniu i kawie
09:30 odpowiadanie na maile
10:30 klepanie excela lub slajdów
11:30 umawianie się na lunch
12:00 lunch
13:00 foodcoma
14:00 kawa po lunchu
14:30 praca na asapie, żeby mieć co pokazać na 17
17:00 spotkanie, omówienie
@spejsinwader: W sumie jak to w management consultingu - przeważnie skacze się między branżami, ale myślałem, że w Big4 wygląda to trochę inaczej (że są specjalizacje). Myślałem, że to jest jedna z głównych różnic między Big4, a firmami wyspecjalizowanymi głównie w tym temacie (McK, BCG, AT Kearney)
@Kubasik: specjalizujesz sie dopiero pozniej - ja dopiero zaczynam, wiec jako A1 skacze po bardzo roznorodnych tematach - raz jest to telekom, raz firma kolejowa, raz farmaceutyczna. Ma to swoje plusy, bo mozna zobaczyc co sie lubi najbardziej, ale dodaje tez stresu bo co chwile zaczyna sie projekt z zerowa wiedza.
07:00 Wstaję
07:30 Czasami wstaję
08:00 Poranna odprawa - oceniam tematy pod kątem przydatności w mediach społecznościowych
08:15 Przeglądam Bankiera, potem Twittera, FB, Wypok, Instagram, Google+
08:30 Ustalam z nową koleżanką (którą może niedługo poznacie ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) ogranie poszczególnych tematów
09:30 Przychodzi naczelny i marudzi ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°)
Pobierz
źródło: comment_LDWHWQJYm6BwwtYX1RxkSbiLzOOk9uOb.jpg