Arkhon Infaustus - Procession of the Black Synod z płyty pt. Filth Catalyst (2003)
Postowałem już coś z późniejszej płyty Francuzów, wydanej tuż przed rozwiązaniem się w 2007, to teraz nieco starszy materiał - mocno bezkompromisowy, pewniej bardziej deathowy niż blackowy no i sporo tu chaosu. Do tego jak to w przypadku francuskich metalowych kapel - nihilistyczno-perwersyjny vibe da się odczuć.
Za tym awangardowym szwedzkim projektem stoi legendarny Dan Swanö, który stworzył go aby eksperymentować z najbardziej nietypowymi i progresywnymi dźwiękami jakich nie mógł przemycić do swoich głównych zespołów.
Dziś o 21:00 poprowadzę audycję Trzy po Trzy w Radiu Centrum w #rzeszow.
Jedna rzecz - ja nie wiem dlaczego... To znaczy trochę wiem, ale niewątpliwie konsumowanie muzyki przeniosło się do serwisów streamingowych. Wśród nich najpopularniejszym jest Spotify. Dokopaliśmy się do danych statystycznych i okazuje się, że 64 utwory metalowe przekroczyły do dnia dzisiejszego pół miliarda odtworzeń. Oczywiście w dwie godziny wszystkiego nie zmieścimy - ale dzisiaj na antenie najpopularniejsze
Choć zespół pochodzi z USA, to w tym konkretnym utworze na wokalu pojawił się Wrest z blackmetalowego projektu Leviathan, co nadało całości wyjątkowo mrocznego i lodowatego klimatu.
Orange Goblin - Bloodzilla z płyty pt. Back From the Abyss (2014)
IMO jedna z tych kapel, które nie schodzą poniżej dobrego poziomu. Oczywiście mam swoje ulubione krążki od nich, ale generalnie czego bym nie włączył to bawię się dobrze :)