Co ta nowa minister edukacji to ja nawet nie.

Cała ta nagonka na nauczycieli. Czy czasem minister edukacji nie powinien stać po stronie nauczycieli? Bo z tego co widzę to chyba pani minister próbuje się podlizać wszystkim rodzicom, uratować ich od "złych" nauczycieli dreczacych ich biedne dzieci.

Co się tu dzieje ? (
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JohnMaxwell: Większość społeczeństwa z momentem zakończenia pracy rzeczywiście kończy pracę.

A nauczyciel wraca do domu, sprawdza prace po parę godzin dziennie, potem drukuje pomoce naukowe dla uczniów własną drukarką za własne pieniądze, bo w szkole nie ma na to pieniędzy. W ten sposób okazuje się, że siedzą nad pracą od 8 do 19, albo i dłużej.

Narzekasz na to, ze mają wolne w wakacje i ferie. O dziwo w czasie wakacji
  • Odpowiedz
@dreamh00k: Piszesz tak jakby tylko nauczyciel zabierał pracę do domu. A nie jest to prawdą. Jest wiele grup zawodowych pracujących w taki sposób. Nie ma więc nic wyjątkowego pod tym względem w zawodzie nauczyciela. Nie będę wchodził w retorykę typu - nie ma obowiązku być nauczycielem, bo to miałkie, chociaż zawiera w sobie pewien sens.

Podstawą systemu nie są nauczyciele tylko uczniowie. To oni mają pierwszeństwo, to ich interesy są
  • Odpowiedz