Trzymam się, ale cholera jasna, dzisiaj było blisko. A jutro wolne na chacie przez kilka godzin więc muszę dobrze zaplanować robotę żeby nie mieć czasu nawet pomyśleć.
Serio nie wiem czy bez challenge bym dzisiaj sprostał.

33/inf
  • Odpowiedz
@maxoutday: Wielkie dzięki Szefie za to co robiłeś, za wpisy, które nie raz uratowaly mnie przed jak się zdawało nieuniknioną porażką. Będę pamiętał w trakcie walki jak i po niej, kiedy uwolnie się już od tego ścieku.(Proszę o dopisanie na luty. Miejmy nadzieję że tym razem pod dowództwem nowego kapitana zwyciężymy)
  • Odpowiedz
@maxoutday: Cholera, od upadku na początku grudnia po jakże cudownym listopadzie nie mogę się pozbierać. Ten miesiąc jest szczególnie okropny.

Zrozumiałem jednak gdzie popełniałem największy błąd - myślałem, że to koniec na zawsze, że już nigdy do tego nie wrócę. I wracałem. Długo się nad tym zastanawiałem, co mam zmienić, co robić inaczej - wczoraj zrozumiałem. Od teraz będę myślał tylko o dzisiaj, dzisiaj dam z siebie wszystko, może jutro
  • Odpowiedz