@consanto: A ja ci tylko mówię, że nie byłoby tak jak piszesz :-)

Jestem za 7 proxy! A tak serio, to musieliby mieć nakaz przeszukania żebym chociaż ich wpuścił. I wiedzieć, gdzie mieszkam. I widzieć czego szukać. No już mniejsza o to.

Napisałem tego posta tylko dlatego, że wiem że policja to nie idioci którzy jeżdżą na interwencje z powodu zdjęcia 2 opalonych lufek, czy 2 kartoników ;-)
  • Odpowiedz
@niekonrad: Aha nie zapomnij zgłosić wszystkich raperów i innych muzyków, którzy występują z krzakami trawy w teledyskach i rapują o tym, że ćpają. Ksyw ci nie podam, bo rapu nie słucham. Ale coś kojarzę, jakiś OSTR, jakaś Ganja Mafia... no stary, masz sporo roboty!
  • Odpowiedz
@pixtri: dlatego najlepiej iść do Dasa jak gra ktoś z ładnym p------------m ( I hate models, czy Amotik). Koszule i miniówki s-------ą "BO HURR DURR JAK MOŻNA TEGO SŁUCHAĆ"

Wtedy w 100 [] i jest git( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
@Pettev: Amotik mnie ostatnio zmiażdżył konkretnie ( ͡ ͜ʖ ͡)
@CREAMY_SUPERIOR: Imo najlepiej Cruzoe zagrał, raeva już nie słyszałem bo nogi niestety powiedziały dość :< W daslo i tak jest porządek i kulturka, zobacz co się dzieje w Poznaniu w Projekt LAB. Tam gimnazjaliści przychodzą na "after po SQ" xD No ale to też zależy kto gra, bookingi mają spoko a taki Boston
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: miedzy 1p- i -25 to praktycznie bez roznicy. jak masz zaufanego opiekuna i dobry ss, to dawaj tak ze 130-150 na luzaku. Dobrej muzy słuchaj, spróbuj słodkich soczystych owoców, wyjdź na dwór tak gdzieś w drugiej połowie tripa i ciesz się chwilą ;)
  • Odpowiedz
40μg na dziś to nie był dobry pomysł, zostało mi z microdosing #lsd 1-P i postanowiłem pojechać po bandzie. Dawki po 10 - 20μg co 3dni działały tak średnio, odczułem tylko większe skupienie i trochę energii no i lekka poprawa humoru. Dziś po 40 micro nie wiedziałem co ze sobą zrobić, lekka nerwówka, gały w------e, trochę nie ogar. Za mało by szaleć, za dużo by się z chillować. Trza było
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@azamat: 50 1-P jest jak dla mnie idealnie, żeby sobie potuptać przy fajnej muzyczce, ale w większych czy mniejszych dawkach nie ma na mnie zbyt dobrego działania, w ogóle powątpiewam w to czy RC sajko nadaje się do microdosingu
  • Odpowiedz
@suchezebra: też tak sądzę, nie używałem nigdy samego #lsd bo nie ufam zbytnio moim ulicznym dostawcą. Co do muzyki to było naprawdę spoko, od 12 do 15 leciał Pink Floyd i był świetny odbiór, ale myślałem że trochę się wyluzuję i uspokoję w ten dzień, ale uważam że lepiej było przypalić #wykopjointclub.
  • Odpowiedz
@Utiopa: Świetnie i magicznie. Mogłem spojrzeć na wszystko z innej, lepszej perspektywy. Zobaczyłem siebie z 3 perspektywy i pozwoliło mi to zobaczyć swoje wady, które ukrywałem przed samym sobą. Zrozumiałem co jest dla mnie ważne. Śmiałem się cały czas i filozofowałem przez 13 godzin. :D Polecam, ale lepiej zrób to z kimś, niż samemu. Ja zrobiłem to sam i czułem się samotnie, mimo że byli ze mną trzeźwi kumple.
  • Odpowiedz
@mistertumek: piękna historia, słuchanie ciemnej strony Floydsów po raz I w życiu będąc na dawce lusi daleko poza tym co opisuje się jako "mocna", było jednym z najpiękniejszych momentów w moim życiu. Anyway, z jakiej książki przytaczasz cytat?
Jeśli interesujesz się muzyką i/lub historią tamtych czasów to polecam biografie psychodelicznej ameryki (https://www.amazon.co.uk/Heads-Biography-Psychedelic-Jesse-Jarnow/dp/0306822555). Opisuje co działo się na świecie podczas rewolucji lat 60tych i pozniej, prowadząc narrację wokół historii zespołu
  • Odpowiedz
@sztas: Zazdroszczę tego doświadczenia :) Cytaty brałem z książki "Prędzej świnie zaczną latać" - moja ulubiona biografia Floydów, polecam. A ta o której piszesz brzmi interesująco, zainteresuję się :)
  • Odpowiedz
@azamat: Z tym brakiem kontroli, to wiesz - wszystko zależy od człowieka i sytuacji. Najlepiej na początek unikaj miejsc, gdzie możesz łatwo spotkać kogoś obcego. Albo tym bardziej znajomego - ale takiego co to nie powinien się dowiedzieć ;)
  • Odpowiedz
@zDeDoBe: Tu nie chodzi o żadne pojęcia. Pojecia to już są koncepcje wytworzone przez filtry interpretacyjne w twoim umysle.
Tu chodzi o rzeczywistośc taką jaka jest, bez zadnych pojęć.
Podam ci przykład: siedzisz w domu i nagle słyszysz "hau! hau! hau!".
Kiedy postrzegasz rzeczywistość taką jaką jest, to słyszysz właśnie to - dźwiek "hau! hau! hau!". Mozesz zaobserwować, czy jest głosny, czy cichy, czy niski, czy wysoki, czy sprawia wrażenie
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach