ale ze mnie głąb
urąbałem dzisiaj wąż lpg na stacji, w skrócie: zatankowałem benzin, podjechałem pod gaz, tankuje, nie działa, ide sie spytać co z lpg i zapłacić za benzin, te że nie działa (a nie odłączyłem wcześniej, zawsze odłączam po tankowaniu, tyle że akurat z tego nic nie wyszło), no to wsiadam i dzida, a tu pach! i z wężem pojechałem 4






















