@Cineczeq: Nie no ten gościu to jakiś ewenement, bo oprócz tych 6 stref ma jeszcze bilet na jakiś #!$%@?ów (i to roczny bilet, czyli musi jeździć w cholerę, żeby się opłaciło). Ciul wie, co to za praca.
#pytanie #warszawa #londyn

Hanka Warszawianka zapowiada rewolucję w systemie biletowym m. in. zastępując WKM na coś na wzór londyńskiej Oyster Card. Mają być inne opłaty za korzystanie z metra, inne za autobusy itd. I trzeba zbliżać przy każdym wejściu do autobusu. Jak to się sprawdza w Londynie? Widzicie coś takiego w Warszawie?
@kropek00: Nie bardzo mnie to rusza, bo mam rower. Ale obawiam się, że odbije się to również na płatnościach przez komórkę, więc nie podoba mi się to. A wiadomo, jakie mają być z tego korzyści? Jakis link do źródła tej informacji?
@kropek00: Bo będzie się wiązało z zupełnym przeoraniem systemu biletowego, który (z drobnymi zmianami) działa od dziesięcioleci. I będzie wiązało się z przerzuceniem podróży z systemu "najszybciej" (wszystko w jednej cenie, więc nie ma znaczenia ilość -> tylko jakość podróży) na "najtaniej", co pewnie spowoduje kompletny chaos i przebudowę układu komunikacyjnego. Systemu londyńskiego nie znam na tyle dobrze, żeby się wypowiadać, ale jeśli (przykładowo) miałoby to TYLKO i wyłącznie oznaczać np.
@BeniaminQ: automaty są na każdej stacji metra - płacisz gotówka lub kartą. Można też w okienku. Poza tym kartę Oyster można doładować w każdym malym sklepiku z niebieskim logiem Oyster na oknie (tylko tam raczej płać gotówką).