#anonimowemirkowyznania
Jest już że mną serio źle i nie chce już żyć. Od mniej więcej 17 roku życia zmagam się z potężna depresją. Mam bardzo duże problemy z organizacją swojej pracy i dbaniem o dom. Głównie kwestia złego wychowania, bo od małego byłem przyzwyczajany, że to kobieta powinna zająć się domem. Mimo, że już z tego toksycznego myślenia wpojonego przez rodziców się wyzbyłem to dalej mam problemy. Tak się zakończył
Jest już że mną serio źle i nie chce już żyć. Od mniej więcej 17 roku życia zmagam się z potężna depresją. Mam bardzo duże problemy z organizacją swojej pracy i dbaniem o dom. Głównie kwestia złego wychowania, bo od małego byłem przyzwyczajany, że to kobieta powinna zająć się domem. Mimo, że już z tego toksycznego myślenia wpojonego przez rodziców się wyzbyłem to dalej mam problemy. Tak się zakończył



































Czy ktoś mi jest w stanie powiedzieć jak działa umysł kobiety? Co sprawia, że zachowuje się tak a nie inaczej?
Mówię o bardzo konkretnej kwestii: odwoływaniu randki/spotkania kilka minut przed tym kiedy ma się odbyć.
Za każdym razem jest to samo: dogadane miejsce, godzina, wszystkie inne szczegóły kiedy nagle chwilę przed spotkaniem wiadomość typu "Sorrki, źle się czuję" albo "Jednak nie dam rady dzisiaj się spotkać", "Mam niedługo kolokwium, jednak dam
Tylko tyle i aż tyle
Też tak miałem, że odwołała. Na kolejne spotkanie jeszcze przyszła - nawet sama zaproponowała miejsce - ale to było już nasze ostatnie spotkanie.