Słuchajcie, wpierniczyłem się w leki na benzo, chce z tego wyjść (ewentualnie brać doraźnie, jak bym miał ataki lęku). Leki owszem pomagają, ale widzę że źle się odbija to na mojej pracy itp. Pare lat temu sam odstawiłem i 2 tygodnie męki, ale potem ok, ale jak to nerwica, atakuje w najmniej spodziewanym momencie, no i znowu wróciłem do benzo - no leki syf, ale po prostu pomagają.
Co polecacie czy ktoś z Was jakoś sensownie odstawiał te leki? czy może po prostu pójść na odwyk na dzienną terapię (mam w jednym klinice od 9 do 14.00).
Owszem chodzę do psychiatry, ale coś widzę - że nie ma pomysłu jak mnie z tego wyciągnąć, bo przepisała mi takie lekkie leki, że to nie działa na mnie i musze coś grubszego wziąć żeby funkcjonować normalnie.
Zmniejszam
Co polecacie czy ktoś z Was jakoś sensownie odstawiał te leki? czy może po prostu pójść na odwyk na dzienną terapię (mam w jednym klinice od 9 do 14.00).
Owszem chodzę do psychiatry, ale coś widzę - że nie ma pomysłu jak mnie z tego wyciągnąć, bo przepisała mi takie lekkie leki, że to nie działa na mnie i musze coś grubszego wziąć żeby funkcjonować normalnie.
Zmniejszam


























#choroba #przeziebienie #leki #mirkolekarz
Polecam również chleb z masłem i czosnkiem, lub z mlekiem.
Ooo i dobra też inhalacja (do garnka lejesz trochę wody i amolu następnie nakrywasz się ręcznikiem i wciągasz ten amol nosem (co minute dolewaj amolu))