Latarnik to nie musi być smutny odludek...
Czy latarnik to mieszkająca na odludziu, w surowym, nieprzyjaznym miejscu, osoba skazana na samotność? Nic bardziej mylnego. Można być latarnikiem i mieć rodzinę, a zdarzało się, że opiekuna latarni można było spotkać podczas pracy w centrum miasta.

Historycy przypuszczają, że już ok. X wieku u wybrzeży grodu nad Motławą palono ognie sygnalizacyjne, mające ułatwić wejście do portu. Kolejne zapiski wskazują księcia Świętopełka jako tego, który szczególnie troszczył
suqmadiq2ama - Latarnik to nie musi być smutny odludek...
Czy latarnik to mieszkająca...

źródło: comment_16534163348S68cgJcrhG94MUVhzWAmU.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

na całym świecie są jedynie trzy budowle takiego typu


Które to te dwie pozostałe?

topy masztów zatopionej jednostki możemy oglądać po dziś dzień


West Star niedaleko Łeby/Ulini? Po orkanie z 2013 widać chyba już tylko jeden maszt.
  • Odpowiedz
@MandarynWspanialy:
Odnosząc się do poprawności podanych form, wykorzystujemy dane ze słowników języka polskiego i słowników poprawnej polszczyzny. Generalnie obie formy są możliwe i poprawne, przy czym w niektórych słownikach zwraca się jeszcze uwagę na różnice gramatyczne między nimi. Jako neutralna gramatycznie jest traktowana postać „latarni” (homonimiczna - tożsama - z dopełniaczem liczby pojedynczej), natomiast „latarń” kwalifikowana jest jako charakterystyczna (swoista dla formy dopełniacza liczby mnogiej, odróżniająca go od liczby pojedynczej).
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Obiecane zdjęcia z wyprawy rowerowej ze Świnoujścia na Hel.

https://plus.google.com/photos/109806830439802591738/albums/6049263331750277377

Co do terenu w jakim jechaliśmy to tak "na oko" jechaliśmy połowę asfaltem/ścieżkami z kostki a połowę po lasach/piasku. Kilka kilometrów nieśliśmy rowery, np przez wydmy, potem 23km do Łeby jechaliśmy około 10cm od wody, mokrym piaskiem, czasem musieliśmy "wepchać" rowery pod górę, ogólnie pełno korzeni i piasków (tak jechałem szosówką). Oczywiście byliśmy nie zorganizowani z bagażem, pierwsza wyprawa dłuższa niż jeden dzień.
Myszamyszami - Obiecane zdjęcia z wyprawy rowerowej ze Świnoujścia na Hel. 



https:...

źródło: comment_2mwGExWYlpYJomSEGGLoQrCVNuklEiaR.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Myszamyszami: podczas tegorocznego wypadu na Słowację i Węgry gotowałem w czymś takim: https://www.youtube.com/watch?v=fbHHQrh9m58 i sprawdziło się całkiem fajnie :) Nie trzeba wydawać nie wiadomo ile na palnik i gaz gdy wystarczy trochę podłubać, a denaturat albo benzynę dostaniesz wszędzie... jedyny minus to garnek jest osmolony po gotowaniu. Zresztą w garnku można gotować na ognisku (o ile się wie jak to dobrze ogarnąć)

Jak chcesz coś więcej wiedzieć na temat gotowania
  • Odpowiedz