Łosie mnożą się, jak króliki

Sam mniej więcej miesiąc temu byłem świadkiem gdy 3 łosze stanęły na wzniesieniu przy drodze powoli wkraczając na pole, dopiero jak podjechałem na jakieś 40-50m zaczęły wycofywać się w głąb lasu . Dodam ,że wcześniej nie miałem okazji ujrzeć łosia tym bardziej przy dość ruchliwej drodze za Olsztynem.

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakiś czas temu naszła mnie ochota na bieganie. Kontakt z przyrodą, tlen te sprawy. Butki dresik i już zmierzam do lasu (jakieś 400m) W połowie drogi poczułem, że tak z godzinę pobiegam i wracam do łazienki. Kiedy wszedłem za szlabanik nadleśnictwa i zacząłem biec, zrozumiałem, że zrobię 1 duż pętlę i wracam. Po 2 minutach biegu nabrałem pewności, że dziś będzie mała pętla.


50m później wiedziałem że trzeba wracać już
+20m nie zdążę wrócić,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Impresjonista: według mojej teorii, podczas rytmicznych ruchów wertykalnych, kupa pod wpływem siły ciążenia przemieszcza się nieustannie w kierunku wyjścia ( ͡° ʖ̯ ͡°) Gdyby udało się zlikwidować wpływ tych ruchów, "dwójka" nie byłaby tak groźna ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz