Dzień 17, 18 i 19 #krolkasieodchudza

Nie mam pojęcia jak waga, bo nawet nie miałam czasu o tym myśleć. Jeszcze w piątek było w miarę okej, nie licząc setki wódki na kolację :P, ale ćwiczenia standardowe były. Za to w weekend byłam w domu dokładnie przez 5h, w które spałam. Dorwałam fajną robotę dodatkową przy pomocy w organizowaniu sporej imprezy rodzinnej. Także przez te dwa dni, ani za bardzo nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 14 #krolkasieodchudza

Już dwa tygodnie minęło, a ja motywacji nie straciłam :D

Na wadze kolejny mały spadek, dzisiaj 84,4, w sumie spadło 4,6 kg :) spada już powolutku, ale podobno zdrowo :)

Zjedzone:
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 13 #krolkasieodchudza

Na wagę dziś nie wchodziłam, postaram się wchodzić co 2-3 dni, niestety nie co tydzień, bo i tak nie wytrzymam :p

Zjedzone:

*musli
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lukasq: no z tymi jogurtami to przerąbane. Nawet jak są jogurty light, czyli bez cukru, to rozumiem że dodają słodzik typu aspartam, ale najczęściej jest jeszcze dodawany najgorszy syf czyli syrop glukozowo-fruktozowy. A jogurty podobno zdrowe mają być
  • Odpowiedz
Dzień 10 #krolkasieodchudza

Na wadze 84,8 kg ٩◔̯◔۶ w sumie spadło 4,2 kg :D

Nadrobiłam dzisiaj kalorie, bo po przeliczeniu wyszło prawie 1400 kcal, więc proszę na mnie nie krzyczeć, że mało jem
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SiekYersky: U kobiet zmiany wagi wygladaja troszke inaczej. Na poczatku spadek jest duzy, bo wyrzucamy z siebie duzo wody zebranej w organizmie.

widac to nawet w cyklu menstruacyjnym. Jak rozowypasek mowi ze czuje sie opuchniety i "zblobialy" to wie co mowi - ja mam wahania rzedu 1-2 kg w ciagu tygodnia ze wzgledu na "nabieranie" wody.

Ja bym do tej diety dorzucila troche wiecej miecha, ale moze to przez to,
  • Odpowiedz
Dzień 4 #krolkasieodchudza

Na wadze -2,6kg

Dzisiaj zdecydowanie doba była za krótka. Rano szkoła, potem mój niebieski pasek wiercił dziury w suficie, żeby zawiesić drążek, po czym nastąpiła godzina sprzątania, a i tak nie zrobiłam połowy. Umówiona byłam już na grilla do rodzinki, więc szybko myk myk i w drogę. Od rodzinki wylądowałam na kolejnym grillu ze znajomymi. Powrót na 80' meczu i chwila ćwiczeń na rowerku, wykop i zaraz spać :P A tyle miałam dzisiaj poćwiczyć

Zjedzone:
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pokey: ale ja się nie głodzę, jem do syta, aż czasem mam wyrzuty sumienia :P i muszę się ważyć codziennie, bo taką mam obsesję już :p ale będę się mierzyć raz w tygodniu :P

@karmelkowa: jak masz dobre rady to napiszę na priv :P
  • Odpowiedz
Podsumowanie dnia drugiego #krolkasieodchudza

Śniadanie: musli, drugie śniadanie tarta marchewka z japkiem, obiad kotlet z ziemniaczkami i surówką z pomidora, ogórka i jogurtu, kolacja sałatka coś jak grecka (pierś z kurczaka, sałata, ser feta kanapkowy, bo na prawdziwy mnie nie stać :P, oliwki, pomidor, ogórek).

Wiem, że ten obiad nie powinien się zdarzyć, ale niestety. Mam to szczęście, że mama mieszka blisko i wracając zmęczona po pracy, wstępuję do niej na obiad. No i też przez to nie tknęłam dzisiaj w ogóle chleba.

Ale
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krolka89: 5km codziennie jak najszybszym tempem, gwarantuję Ci że po miesiącu poprawisz czas w jakim ten odcinek robisz. Będziesz się mniej pocić robiąc ten kawałek.

Ale jest jeden najważniejszy warunek. Nie możesz sobie odpuścić ani jednego dnia. Sprawdziłem czas poprawiłem o 20% w ciągu 28dni.
  • Odpowiedz
Podsumowanie pierwszego dnia #krolkasieodchudza ;)

Śniadanko musli, obiad 2 krokiety, ale bez panierki, więc właściwie naleśniki z farszem :D, w międzyczasie japko, kolacja 2 kromki ciemnego pieczywa z wędzonym łososiem i pół ogórka + pół pomidora z jogurtem light, którego nigdy więcej nie kupię, bo miał konsystencję mleka :/

Pobiegałam dzisiaj 3km. Leeeedwo w tym słońcu, upał jak nie wiem, mogłam poczekać do wieczora :P potem ćwiczonka przed TV z
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra Mirki, jako że mamy dzisiaj tak piękny dzień, postanowiłam wzorem @pepoon wziąć się za siebie :D Już dzisiaj jest gorąco, trzeba zaczynać się rozbierać itp itd, więc trzeba jako tako wyglądać.

No i przyszło mi zrzucić parę kilogramów. Ale nie dietą, bo tych mam dość. Ćwiczeniami. Chyba bardziej efektywne i lepsze?

Do wyboru mam bieganie, rower stacjonarny, ćwiczenia na ps3 move (Move Fitness, The Fight), mam też hantle i gryf, i niedługo też drążek przywieszany na suficie (nie pamiętam jak się to nazywa). Z kondycją u mnie jako tako, ze 4-5km przebiegnę, na rowerku przejadę 20km, ale na drążku już nie podciągnę się ani razu :(. O ćwiczeniach za hantlami nie mam zielonego pojęcia, ale mój #niebieskipasek pewnie z ochotą mi wybierze jakieś ćwiczenia :)
krolka89 - Dobra Mirki, jako że mamy dzisiaj tak piękny dzień, postanowiłam wzorem @p...

źródło: comment_ZoiFNIVc1N2Byl57yrL4LeHzjtmWPpeR.jpg

Pobierz
  • 75
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jofridd: trochę skisłam od czytania tego. Nie, żebyś nie miała racji, ale trochę takie rady jak z onetu |:

Po pierwsze soki jak najbardziej na TAK, ale tylko i wyłącznie domowe - z wyciskarki. Łatwo przyswajalna energia i dużo cukrów, ale też w cholerę wartości odżywczych - ładujesz jabłko i marchewkę i styka, to jest najprostszy sok, a multum wartości. Jak ktoś nie ma wyciskarki ani nawet sokowirówki, a szkoda mu kasy na choćby coś taniego [ogólnie sokowirówka to taki trochę kał, więc już lepiej najtańszą wyciskarkę], to chyba każdy ma w domu blender czy kielich miksujący i zostają koktajle owocowo warzywne, to dopiero jest wypas, bo połykasz przy tym dużo błonnika i dodatkowo sycisz organizm, więc masz w sumie zapewniony jeden mały posiłek.

Śniadanie 4 godziny po przebudzeniu to jeszcze nie taka tragedia, gorzej gdybyś w ogóle go nie jadła, albo zapychała się w międzyczasie jakimś
  • Odpowiedz