@komentarze: Northgard

@emi_emi: Si, to jest ich mama. W ubiegłym roku kiedy miała już wykarmione młode miała iść do sterylizacji ale zniknęła nam z działek. Jak się pokazała za dwa miesiące od zniknięcia była znów z miotem 5 młodych bandytów... Całą 5 udało się wydać. Jednak na sterylizację nie pozwoliły warunki bo przy zimowało w grudniu i wet odradził to ...
mateusz-glogowski - @komentarze: Northgard 

@emi_emi: Si, to jest ich mama. W ubie...

źródło: comment_1582408427yUMa1AM4ItmgOjyxHsTVZF.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jeśli chcesz odpisać, że to bait, to lepiej nic nie pisz.

Z niebieskim na początku związku odbyliśmy rozmowę typu: dom na wsi czy mieszkanie w mieście? Dzieci czy antynatalizm? Ślub czy bez? Kot czy pies?
No i właśnie, zgadzamy się w ważnych sprawach niemal idealnie, tylko ten kot. Podczas tamtej rozmowy, niebieski powiedział, że nie przepada za kotami, jak był mały to u babci były koty i się z nimi bawił,
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LoveLight: Porownywanie kota do bomeblka, nie na miejscu. Pierwszy raz widze aby ktos plakal bo kota nie bedzie miec. Wyprowadz sie, kup kota szukaj kota w worku i tyle. Pora dorosnac do zycia "oboje", jezeli klamal.

Gdy bedzie ze klamal rzuc o sciane i uciekaj jak nadalej
  • Odpowiedz
+ i - posiadania psa/kota:

Pies:

A) minusy: durze je i durzo sra, śmierdzi, dyszy, jego utrzymanie kosztuje majątek, trzeba z nim wyłazić o 5 nad ranem, nawet gdy jest -30° i snierzyca (lub wojna) - inaczej nasra ci na dywan, ma twardą "sierść", trzeba brać jegi gówna do łapy i wyrzucać do śmieci, w-----a drąc ryja i szczekając na ludzi wyrywajac się ze smyczy.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właściciele kotów! Szczepcie swoje kotki na panleukopenię! Rzadko mówi się o tej chorobie. Wczoraj zmarła nam kotka niewychodząca, nawet nie wiemy jak się zaraziła. Zarazki można przynieść nawet na butach...
Objawy: kot nie je, nie pije, wymioty, biegunka, woda w brzuszku (wyszło na usg). Chorobę można też wykryć testem dostępnym u weterynarzy.
Codzienne wizyty u weta, kroplówki, tony antybiotyków, surowice (od dwóch ozdrowieńców), zastrzyki. Nic nie powstrzymało tej paskudnej choroby, by zabrać
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach