@maxx92: Jak jeżdżę przez miasto, to często w takim ciągu samochodów staram się zostawiać duży odstęp, żeby ci z naprzeciwka mogli skręcić w lewo, a z podporządkowanych mogli wyjechać.
I najgorsze jest jak widzę gościa naprzeciwko z lewym kierunkowskazem, więc jeszcze dodatkowo zwalniam, żeby zwiększyć odstęp -> zero reakcji.
Mrugam światłami -> zero reakcji
Mrugam jeszcze raz, prawie się zatrzymując -> zero reakcji
W------m się i ruszam -> on też
  • Odpowiedz
@aksal89: Albo ktoś podjeżdża, wbija lewy kierunek i zaczyna wszędzie patrzeć ale nie tam gdzie należy, mrugasz, zwalniasz a on nawet cię nie widzi. A później marudzą że nikt nie puszcza.

Jest jeszcze kolejny typ, ktoś dołącza się do ruchu, ustępujesz mu a on nie rzuci okiem w drugą stronę (skręca w lewo) tak jakby to że ustępujesz jemu oznaczało że wstrzymujesz dla niego ruch w obu kierunkach.
  • Odpowiedz