Leci samolot z żołnierzami Legii Cudzoziemskiej do Afganistanu. Na pokładzie sierżant mówi: za każdą parę uszu talibów daję 200 euro, za łeb z brodą 500 euro. Samolot wylądował, żołnierze wybiegli z samolotu. Wracają po godzinie z pełnymi koszami głów i uszu. Sierżant patrzy i mówi: #!$%@?ło was? Przecież wylądowaliśmy tylko na tankowanie w Monachium!

#heheszki #kawal
#dowcip #kawal #heheszki

Starszy pan przyszedł do lekarza. Po ogólnym badaniu lekarz wręczył panu słoiczek i powiedział, że musi przynieść próbkę spermy i przyjść nazajutrz. Następnego dnia pacjent wraca, jednak słoiczek jest pusty. Lekarz się pyta co się stało, na co dziadek odpowiada:
- bo widzi pan, panie doktorze.. Próbowałem prawą ręką. Nic. No to lewą. Nic. No to myślę, zawołam żonę. Żona spróbowała najpierw prawą, później lewą ręką. Nadal nic. No
#lol #kawal #dowcip Spotyka facet muzułmanina, który prowadzi że sobą konia, psa i kozę.
- Czy mogę zapytac się o coś pańskiego konia?
- Ale przecież konie nie mówią! Proszę spróbować.
- Jak ci się podoba u twojego Pana?
- Jest spoko, dostaje jedzenie i wodę, biegam po pastwisku przez cały dzień, gitara! - Muzułmanin nie wierzy co się dzieje.
- Mogę zapytać się o coś twojego psa?
- Psy przecież nie
A macie kawał, który wszyscy słyszeli:

Wysokiej rangi urzędnik państwowy pojechał zimą na ryby. Wyrąbał sobie przerębel, zarzucił wędkę, siedzi, łowi i nagle słyszy głos:
- Tu nie ma ryb.
Urzędnik się rozejrzał zaintrygowany, ale że nikogo nie było w około, usiadł i dalej łowi te ryby. Po chwili znowu słyszy głos:
- Tu nie ma ryb.
Zaniepokoił się troszkę, że słyszy jakieś dziwne głosy, ale dalej łowi te ryby. Po jakimś
Przychodzi smok na leśną polanę ze zwierzętami i pyta:
- Nazwisko?
- Niedźwiedź.
- Smok: Wpisuję cię na moją listę. Jutro stawisz się tu na polanie i cie zjem.
- Nazwisko?
- Wilk.
- Smok: Wpisuję cię na listę. Jutro stawisz się tu na polanie i cie zjem.
- Nazwisko?
- Zając.
- Smok: Wpisuję cię na listę. Jutro stawisz się tu na polanie i cię zjem.
- Zając: A można nie