Nowy Kapitan obejrzany. Gdybym kierował się opiniami ludzi z internetu to cytując klasyka "chodziłbym zimą w klatkach". Film jest dobry, na poziomie lubianego Zimowego Żołnierza. Czyli otrzymujemy ponownie polityczny thriller, tylko ze stawką nie jest ratowanie świata i kosmosu, ale jest ona bardziej przyziemna. Sam Wilson nie jest Kapitan Ameryką jak Rogers, ale to jest właśnie u niego zaletą i jest to dobrze poprowadzone - musi wejść w buty symbolu jakim był
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gimemoa: Była czarna Kleopatra, czarna Mała Syrenka, czarny Big John w Robin Hood-dzie no to czas na czarnego Kapitana Ameryka. Z niecierpliwością czekam na czarnego Tarzana. Chwila, czekaj. Nie powstanie, bo on by tam biegał z małpami i jadł banany. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przegięli z tą poprawnością polityczną, odwracając kota ogonem.
  • Odpowiedz