• 10
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@Student_AWAS czlowieku tu dupeczek jest wiecej od niebieskich. I to zajebiste. W bialy dzien jak z siostra na spacer wyszedlem to grupa typow mowi do takich zajebistych pietnastek ze sie w nich zakochali a te z nimi myk ida normalnie xD
  • Odpowiedz
@tak_blisko: hah tym razem przyjemny ogień, który podgrzewa niczego nie świadome kiełbachy śląskie z serem, a nie śmieci jak to ostatnio bywa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Mirki i Mirabelki, orientuje się ktoś może w prawie wodnym? A mianowicie, jak wyglada kwestia lini brzegowej w przypadku jeziora prywatnego? Musi być zachowane 1,5m od lustra wody terenu nieogrodzonego, co umożliwiałoby przykladowo spacer wokół jeziora nawet przez chaszcze? Idąc dalej tym tematem, jak blisko lini brzegowej mogą być postawione jakiekolwiek zabudowania?

Ponadto orientuje sie ktoś może czy za wykopanie stawku ok 80m2 jakieś 25lat temu bez pozwolenia grożą na tą chwilę jakieś
Chochlik89 - Mirki i Mirabelki, orientuje się ktoś może w prawie wodnym? A mianowicie...

źródło: comment_P5MHg1pb40DfR3TUPrsUvhB81puJMfnr.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czo to się o------o, jaka próba włamania się do baru xD

Nie było mnie akurat, ale wczoraj wieczorem jakichś 3 łebków kręciło się przy barze pytając o której zamykamy. W końcu gdzieś zniknęli, bar zamknięty, obsługa poszła sobie na kajaczki i po powrocie słyszą z toalety jakieś wybuchy. Wychodzą, a tam mnóstwo dymu przy barze i już trochę ludzi się zleciało.

Okazało się że ci imbecyle, nie wiem czy dla beki czy co, przykręcili
k.....k - Czo to się o------o, jaka próba włamania się do baru xD

Nie było mnie akur...

źródło: comment_0IWdZzehE2hibkmybp7CO8xNTRQn0l70.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przedwczoraj jakiś 21- letni chłopak utopił się w jeziorze.

Siedziałem w barze, kiedy ktoś krzyknął, że ktoś się topi. Okazało się, że pogotowie jest już wezwane, a akcja dzieje się po drugiej stronie jeziora.

Ogólnie była gruba akcja, pełno straży pożarnej z 2 motorówkami, policja, pogotowie.

Sam
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krolikbartek: To ja 6 lat temu pierwszy raz widziałem jak ktoś się topi. Niedaleko od miejsca zamieszkania jest kompleks stawów hodowlanych, około 8-9 dużych stawów, z czego tzw "pierwszy" najbliższy jest latem najbardziej oblegany. Niezbyt głęboki, jest kawałek plaży - można powiedzieć w miarę pewny. Każdego lata zjeżdża się tam cała okolica, ze znajomymi chodziliśmy tam dzień w dzień, od 9 do 13 później obiad i jeszcze później szliśmy chwilę posiedzieć.
  • Odpowiedz