Za każdym razem kiedy czytam komentarze w stylu:

Powinniśmy po cichu dorobić się atomówek.


#

to mała część mnie umiera. Ignoranci.

Nawet nie wspominam o umowach, które byśmy złamali i o konsekwencjach międzynarodowych bo to oczywiste. Ci ludzie nie rozumieją, że taka broń odstrasza dopiero wtedy, kiedy ma się jej na tyle dużo, że zaczyna działać doktryna MAD.

W przeciwnym wypadku konflikt pewnie skończy się na tym, że:

a) zbombardują nam silos
Chciałbym Wam przedstawić swój punkt widzenia. Zapraszam do dyskusji.

Rosja zagraża bezpieczeństwu regionu i uważam, że całą Europa Centralna (oczywiście im więcej sojuszników tym lepiej) powinniśmy się im postawić. Niech nie czują się bezkarni. Zagarniając Wschodnią Ukrainę Rosja tylko umocni swoją pozycję i z pewnością będzie czekała na okazję by sięgnąć dalej.

Z drugiej strony nie ma co się Putinowi dziwić. Ma mocną pozycję oraz stoi za nim siła. Ciężko robić jakąkolwiek
@Analityk_Rynkow_Zbytu: Myślę, że przeceniasz rolę USA. Z pewnością podsycali oba konflikty, ale nie nazwałbym ich głównymi winowajcami. W świecie globalizacji nikt nie chce żyć pod jarzmem Rosji, bo to zacofany (przez historię i strukturę gospodarki) kraj, który nigdy nie musiał być konkurencyjny. Ukraińcy widzą jak żyje się w Europie i chcą tego samego. Ukraina to suwerenne państwo i jako takie mają prawo do decydowania sami o sobie.

Pamiętasz lata 70-90' w
Sorry, ale w ogóle nie kupuję tego co piszesz. Powtarzasz cały czas jak mantrę "USA wzbudzało niepokoje społeczne w Ukrainie, Gruzji i Kirgistanie". Możesz podać jakieś źródła? Jaka konkretnie była rola Amerykanów? Pewnie kogoś dofinansowali, kogoś innego doszkolili, aleo nie USA zebrało na Majdanie setki tysięcy Ukraińców. Oni sami się zjednoczyli.

W 2010 roku podpisano porozumienie o strategicznej współpracy? Odetchnąłem z ulgą.

Rosja nie ingeruje w sprawy Polskie i szanuje strefę wpływu
#wojna #januszesprawzagranicznych #ukraina #rosja

przedwczoraj rozmawialem ze znajomym Portugalczykiem na temat sytuacji na Ukrainie, poniewaz mamy wspolnego znajomego z Ukrainy, ale nie mamy z nim kontaktu od poczatku lutego (nie pojawil sie na steam i vk). W trakcie rozmowy zaczelismy snuc scenariusze jak ten kryzys moze sie dalej potoczyc. Temat zachaczyl o otwarty konflikt Nato, UE i sojusznicy kontra Rosja i jej sojusznicy.

Portugalczyk byl bardzo pewny, ze taki konflikt skonczylby sie
@coval: ze strategicznego punktu widzenia jakby posłał głowice, to tylko w miejsca kluczowe, ale nie pod samym względem rrynkowym. Zaatakowane byłoby moim zdaniem np miasto, które prócz wartości ekonomicznych i gospodarczych, np obecnie ma w swojej okolicy jakąś siłę ognia (wojska, baza, jednostka, cokolwiek) i punkty strategiczne w pobliżu złóż.
Olśniło mnie... ROSJA NIE ZŁAMAŁA TEJ UMOWY(traktat z Budapesztu)

Ona nie anektowała Krymu ani nie zaatakowała Ukrainy, nie ruszyła jej granicy o milimetr, do nikogo nie strzeliła, zarządała rozbrojenia wojska które jest pod komendą "ultranacjonalistów" (Ci co odmówili nadal żyją i nie są rozbrojeni). Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało, jak ociekało hipokryzją i naciąganiem to wprowadziła odpowiednik NATOwskiego kontygnentu stabilizacyjnego w obronie przed "ultranacjonalistami", na tereny(rosyjskojęzyczne) gdzie ma odbyć się referendum(z
Jak już na to patrzę przez pryzmat paru dni, gdy sytuacja staję się klarowna to myślę tak:

1. Rosja nie chciała wojny(nie teraz i nie jutro może za 2-5-10-20 lat)

2. Doprowadzi do oderwania Krymu od Ukrainy dokładnie jak Oseti od Gruzji. Mało tego dokona tego bez wystrzelenia jednego pocisku przy akompaniamencie zachodnich obserwatorów(referendum chyba w tym miesiącu?)

3. Pozwolenie na operacje wojskową na terenie Ukrainy było sprawdzeniem państw zachodu jak i
@Slaski-Wieszcz: I tak najgorsze jest to że wszyscy wiedzą że to bezprawne zajęcie terytorium innego państwa, a i tak USA i reszta udaje że tu problem jest z rosjanami na Krymie xd. Jakby rosyjskiej armii tam nie było to i Krym nie proklamowałby niezalezności. Udawanie idioty to chyba w polityce umiejętność najwazniejsza tuż po zdolności kierowania ludźmi.
@Slaski-Wieszcz: Precedens odłączenia fragmentu państwa od innego to powstał jeszcze w Kosowie. Z inicjatywy USA.

Szkoda mi Krymu, ale myślę że Ukraina spokojnie może sobie przeboleć taką stratę. Dużo gorzej będzie ze wschodem, bo rosyjskie BTRy były już pod Mykołajowem, a to już jest dużo bardziej na północ .. Wojna, mówcie że nie będzie, ale tego tak naprawdę nikt już nie wie. Wszyscy modlą sie żeby nie było, ale komuś mogą