Ostatni wędrowycz był tak słaby, że przykro czytać. Biorę też pod uwagę drugą opcję - zestarzałem się i przestał mnie śmieszyć tego typu komizm.
  • Odpowiedz
  • 2
@heavelock Był lepszy niż poprzednie. Ktoś słusznie zauważył, że krótsza forma mu służy. Co nie zmienia faktu, że uczucie zażenowania towarzyszyło mi przez całą książkę. Obawiam się, że masz rację - to starość ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@gibpotatoe: nie musi nic wyjaśniać ( ͡° ͜ʖ ͡°) Opowiadania i tak były rozsiane w czasie, niepoukładane chronologicznie.
Bardziej bym się bał, że książka będzie tak słaba jak ostatnia ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@uysy: od czasów Wampira z M3 nawet nie patrzę w stronę Pilipiuka. Ta książka była tak słaba, że musiałem z siebie zmyć jej smak czytając etykietę szamponu.
Już nawet ostatnie Wędrowycze to nie było to - dziadek był fajny, jak był dziadkiem, ale jak mu Pilipiuk dorzucił jakieś supermoce, podróże w czasie i inne pierdoły, to odpuściłem. Wolę ekshumację wampira połączoną z zagryzaniem kaszanki, niż jakieś strzelanie fireballami i gonienie
  • Odpowiedz
"– Co zmieniłby pan na terenie gminy?
– Wszystko.
– Hmm. A jakby pan tego dokonał?
(...)
– Najlepsza jest metoda warstwowa.
– Na czym ona polega?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach