Z fb #petru:

3600 dzieci.

Tyle urodziło się dotychczas w wyniku programu refundacji in vitro.

A ponad 17 tys par dotkniętych problemem bezpłodności jest w trakcie leczenia.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krolikbartek: Jest liberalna w kwestiach będących języczkami uwagi, które tak naprawdę są nośne medialnie, ale nie najważniejsze, to owszem, podobnie zresztą jak David Cameron jest liberalny w pewnych kwestiach, ale wątpię by o siebie nazwał liberałem w innym kontekście niż gospodarczy. Ale ogólnie to jest partia konserwatywna, co jest zresztą logiczne jak 2+2, bo jest też z założenia wolnorynkowa, a liberalna może być tylko punktowo. I w sumie bardzo dobrze,
  • Odpowiedz
Cześć Mireczki, mógłby ktoś polecić literaturę (tytuły książek, artykuły w czasopismach/internecie) na temat zapłodnienia in vitro? Najlepiej żeby autorami takich tekstów byli naukowcy, którzy temat ujmują obiektywnie i rzetelnie, pomijając własne poglądy i kwestie ideologiczne. Z góry dzięki za pomoc.
#pytanie #kiciochpyta #medycyna #invitro
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio pisałem że Platforma powinna dostać w mordę za to że nie wprowadziła związków partnerskich. Teraz jest kolejny powód żeby sprzedać im lepe w czoło. Od listopada samotne matki nie będą mogły korzystać z In Vitro, chyba że dziecko po urodzeni będzie żyło w pełnej rodzinie. To jest jakiś absurd i kpina. Na szczęście ostatni przytomny jest RPO. Adam Bodnar zaskarży przepisy ustawy do trybunału konstytucyjnego. Nawet jeżeli prawo wróci do normalności
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie skierowane do zwolenników sztucznego zapłodnienia oraz ruchu "moje ciało, mój wybór" - co sądzicie o (ostatnio głośnej sprawie) urodzenia dzieci przez 60-letnią kobietę, która teraz domaga się zasiłku?

#invitro #feminizm #dzieci #neuropa
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Aerials: ja uważam, że ta baba jest podstawiona (być może przez ruchy przeciwne in-vitro), żeby ośmieszyć ten proceder i wskazać wady, jakie mogą wyniknąć z jego całkowitej akceptacji. nie zapominajmy zresztą, że to aktorka, więc odegranie takiej roli nie powinno sprawić jej problemu. cała sprawa jest dla mnie o tyle podejrzana, że babę było stać na in-vitro (gdzieś mówili bodajże, że kosztowało 12 tysięcy), a teraz nagle płacze, że nie
  • Odpowiedz