Do ubijania wielkich much końskich polecam dezodorant. Dla naszego dobra jak najmniej śmierdzący. Najgorszy jest pierwszy strzał - taki obiekt musi usiąść w miejscu. Po pierwszym trafieniu obiekt zdaje się dalej latać normalnie, ale tak naprawdę jest mocno zdezorientowany. Zaczyna się bezmyślnie szamotać. W końcu się zmęczy i to jest kolejny punkt tej nierównej walki. Kiedy przysiądzie, obiekt dostaje kolejny power-shot w mordę. Znów zaczyna się szamotać, ale teraz już nie dajemy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To tylko jakieś muszki powiedzieli, to nie są komary zapewniali. Ja pitole, mam teraz jakieś czerwone wysypki na nodze, gorzej niż od ukąszenia komara ;/

#insekty
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach