od 3 miesięcy eksperymentuję z jedzeniem w proszku...
wypracowałem sobie pewne przemyślenia:
- nie ma wygodniejszego jedzenia,
- efektywność: dostarczane wartości, wygoda, czas potrzebny na przygotowanie i jedzenie, względem ceny wypada najlepiej,
- na jimmyjoy mój organizm reagował źle (za dużo soi),
wypracowałem sobie pewne przemyślenia:
- nie ma wygodniejszego jedzenia,
- efektywność: dostarczane wartości, wygoda, czas potrzebny na przygotowanie i jedzenie, względem ceny wypada najlepiej,
- na jimmyjoy mój organizm reagował źle (za dużo soi),

















