Kupiłem jimmyjoy 140 posiłków na cały miesiąc, ale według mnie jest dużo gorszy w konsystencji i smaku od huel. Jest mocno wyczuwalny słodzik w smaku, konsystencja przypomina piasek.
Dodatkowo chyba nie siada mi z moją nietolerancją FODMAP ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jeszcze spróbuję przez kilka dni, ale nie wiem co dalej.

W przypadku huel byłem bardzo zadowolony, ale w przypadku tego - porażka...

#huel #jimmyjoy
  • 0
@To_ja_moze_pozamiatam @Darknov
Update po tygodniu: do smaku się przyzwyczaiłem.
Jedyny dyskomfort w tym momencie to puszczanie mocnych wiatrów wieczorami, z którymi za bardzo nie wiem co zrobić.
Piję 2 litry wody dziennie. Jem 5 posiłków dziennie JimmyJoy.
Zastanawiałem się czy to nie przez za dużo białka, bo potrafiłem jeść 2x 35g białka + 3x 20g białka, ale jak zredukowałem do 1x 35g + 4x 20g to niewiele się zmieniło.
Może
  • Odpowiedz
@TiREX: Chyba trzeba się przyzwyczaić tzn. żołądek.
Ja jadam tak, że kilka- kilkanaście dni jem proszek na śniadanie albo 100% proszek (np. jak jestem w delegacji). A potem potrafię mieć tydzień albo miesiąc przerwy. I zawsze jak wracam na proszek (częściowo albo całkowicie) to mam jeden dzień przyzwyczajenia gdzie...wolę być blisko kibla. A potem już pełen luz. Więc może to jest kwestia przyzwyczajenia się bebechów.
  • Odpowiedz
Co aktualnie jest w modzie?
Ktoś przeżył na tym kilka lat?
Gdzie wady?

Najbardziej przekonuje mnie Huel przez brak soi i najmniejszą zawartość cukru ze wszystkich tych rozwiązań, ale cenowo wychodzi najdrożej, bo marketingowo sobie najbardziej radzi.

Huel
@TiREX jak zamówisz z tego co pamiętam 15 sztuk na raz (najlepiej w kilka osób), dodatkowo zaznaczysz subskrypcje (można anulować po zamówieniu a dodatkowe -10% wpada) i ogarniesz kogoś z legitymacją ucznia/studenta (kolejna zniżka) to huel mi wychodził już licząc cenę mleka z 5 zł za posiłek jakieś 1-2 lata temu
  • Odpowiedz
W nawiązaniu do wpisu na Mirko o prostackich odzywkach Huel na FB i wielu pytań w tamtym wątku pt. "jak można ciągle jeść takie żarcie w proszku", spieszę poinformować, że sam kiedyś się nad tym zastanawiałem i jako naukowiec-amator postanowiłem po prostu samodzielnie to sprawdzić na przykładzie konkurencyjnej marki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

W ramach eksperymentu jadłem (piłem?) wyłącznie Jimmy Joy (polecam, link niżej) przez bite dwa tygodnie.
Cele były dwa: (a) sprawdzić, czy można tak funkcjonować oraz (b) lekka redukcja wagi.
Zaznaczam, że eksperyment był "all-in":
- jadłem tak 3 x dziennie, posiłek ok. 650 kcal (460 ml wody + 155 g proszku; taka
@Regis86: i tak przeskoczyles z diety na diete zamieniajac normalne posilki na posilki w plynie? Bohater. 3/4 populacji skonczylo by z rozpieprzonym zoladkiem i ostrymi problemami z wyproznieniem bez odpowiedniego przygotowania (1 posilek dziennie x dni, 2 posilki dziennie x dni itd). Nie znam Jimmiego ale ogolnej metody nie polecam; wszystko na spokojnie.
  • Odpowiedz
Od jakiegoś roku regularnie spożywam zamienniki jedzenia w proszku. Na początku zainspirował mnie Soylent, ale ponieważ nie jest dostępny w Polsce, sięgnąłem po Huel. Przetestowałem też inne produkty - JimmyJoy i SuperSonic.

Głównym motywatorem oryginalnie było szybkie przygotowywanie posiłków i łatwe zbilansowanie diety. Po przerzuceniu się okazało się że przy okazji też chudnę. To spowodowało że zostałem przy takich posiłkach, najczęściej w trybie "pon-pt jedzenie w proszku, weekend normale" lub "śniadanie i obiad w proszku, kolacja zwykła".

Wrzucam jakby ktoś kiedyś szukał porównania.

#
@repostuje: Właśnie szukałem kogoś takiego jak ty (). Możesz mi powiedzieć 2 rzeczy odnośnie Huel?

1. Ile to kosztuje (najlepiej w skali dziennej)? Chcę jeść tanio i mieć zbilansowaną dietę. Dieta monotematyczna w ogóle mi nie przeszkadza. Mógłbym latami jeść jedną rzecz każdego dnia, o ile byłaby w miarę smaczna. Zastanawiam się, czy taniej wyjdzie Huel, czy może jedzenie kilku tanich superfood typu
  • Odpowiedz
@Kliko:
1 - wiesz co, nie liczylem. Na stronie huela masz przelicznik na jeden posilek. Jeden posilek to 400 kalorii, wiec mozesz sobie policzyc znając swoje zapotrzebowanie. To co wiem na pewno to że wychodzi taniej od diet pudełkowych, stołowania się w pracy itd. Na pewno jest droższe od domowego gotowania, ale oszczędzasz czas.

jajka, banany, soczewica - są spoko, ale nie zapewnią Ci wszystkich potrzebnych wartości odżywczych. Założenie soylent/huel/supersonic itd jest wlasnie to żeby zapewniły wszystko. Zobacz sobie na ten post założyciela Soylent - zanim jeszcze go założył: http://web.archive.org/web/20130216102825/http://robrhinehart.com/?p=298

Gość miał konkretne potrzeby i podszedł do tego całkowicie naukowo. Sporządził sobie substancję, która według jego założeń miała zapewnić mu to co potrzeba aby się zdrowo odżywiać, przebadał się przed, przebadał się po pierwszej wersji, szybko odkrył że nie o wszystkim pomyślał, dopracował, przebadał się ponownie, dopracował recepturę i niedługo później założył Soylent. Mnie właśnie ten blogpost przekonał że to
  • Odpowiedz
Moje pierwsze zamówienie trochę długo się wlekło. 1,5tyg. ale już jest i jest Ok :D
Moje wcześniejsze doświadczenia miałem z Joylent, które teraz nazywa się #jimmyjoy

Wrażenia mam podobne ze spożycia, ale jakby #huel lepiej mi wchodził, niż Joylent 4 lata temu.
Z innej strony pewnie formuła JimmyJoy uległa też poprawie.

Jak
@bydlaku470: nie zażerałem się tym dzień w dzień i jeszcze mi została jedna miarka z waniliowego i z 6 miarek z bananowego.

Traktuję to jako takie "awaryjne" jedzenie, kiedy już nic mi się robić nie chce, a głód trzeba czymś uzupełnić :P
Więc zamiast robić sobie zupkę chińską z Radomia, to robie sobie pół/cały shake i jest super :P

Jeżeli robię całą porcję, to używam blendera ręcznego do wymieszania,
  • Odpowiedz
@bydlaku470: trochę po czasie ale odpowiem, stosuję oba na zmianę. Głównie śniadania/kolacje jak nie chce mi się iść na zakupy. Żyję i nie mam żadnych efektów ubocznych.
  • Odpowiedz
@szczepanbochen: chamski* ;)
Juz ktos tutaj napisal to samo - to nie jest zaden szejk proteinowy. Poczytaj sklad Huela i podobnych wynalazkow, zobacz skad pochodza składniki, czy i jak bardzo sa przetworzone itp
  • Odpowiedz
#huel to obrzydlistwo w porównaniu do #jimmyjoy. Bardzo gęsta, nieprzyjemna struktura, trudno to rozcieńczyć, w smaku wyraźnie kwaśny posmak, taki szczypiący w język i gardło. Muszę teraz zmusić się żeby jakoś to skończyć, bo zamówiłem vanilla, berry i chocolate mint na spróbowanie. Ale później wracam do jimmyjoy, zdecydowanie lepsze odczucia smakowe i czuciowe.

Nie polecam huel, ale to tylko moje subiektywne odczucia, którymi chciałem się z wami
@yhymaham: na maila dostajesz kod i potem wklejasz przy zamawianiu. Z tego co kojarzę działa tylko do jednorazowych zamówień. Przy wykupieniu subskrypcji nie da rady zastosować. Czyli ogólnie spoko opcja na pierwsze zamówienie jak chce się tylko spróbować na początek, bo odpadają Ci koszty przesyłki + parę groszy
  • Odpowiedz
Mireczki, prosba o rzetelne opinie - od jakiegos czasu wzialem sie troche za siebie, ogarnalem jedzonko i ruch, i tutaj moje pytanko - co sadzicie/jakie macie doswiadczenia z papu z proszku? Wiadomo ze to nie zastapi normalnego jedzenia, ale jedzac na chwile obecna jakies 5 posilkow dziennie, wiadomo czasami nie chce sie gotowac. Myslalem o tym, zeby np jeden posilek dziennie sobie zastepowac, co myslicie?

#joylent #soylent #
@yhymaham: Joylent. W smaku to samo co białko w proszku IMO. Tyle, że duża ilość błonnika 'rozdyma' Ci brzuch bardzo szybko po wypiciu. Kwestia przyzwyczajenia do nowego odczucia.
Także smakowo dupy nie urywa.
Ogólne wrażenia na duży plus. Szybki, zdrowy i zbilansowany posiłek, który mogę zabrać ze sobą wszędzie :) Czego chcieć więcej?
Ja sobie robię własną, autorską mieszankę - 3-4 łyżki joylent + 1 białka.
  • Odpowiedz
@yhymaham: cisnę w huel. Zamiennik zamiast śniadań i 2 śniadań w pracy. Po robocie normalny obiad. Jak wypijesz za szybko to tak cieżko się czuje. Czasami też mam że jak za dużo jadę jeden smak to wtedy nie mogę go przełknąć, drapie w gardło, zbiera się śluz czy jakieś gluty. No niefajnie generalnie(miałem też podobnie z piwem przez prawie rok nie wiem wtf). Dlatego mam trzy opcje smakowe i jest
  • Odpowiedz
@To_ja_moze_pozamiatam:
Stosowalem to dłużej, więc raczej to nie kwestia przeczekania u mnie. No, ale to pewnie sprawa indywidualna. Co do Super Fuel, to po ponad miesiącu czekania dostałem zwrot pieniędzy, bo kurier amerykański dał dupy... Teraz testuje samo białko (wołowe i konopne) od BulkPowders.
  • Odpowiedz