@Proobs: bylem pod Sanokiem w sobotę po południu się przejść rekreacyjnie i wyciągnąłem prawie 2 wiadra, szkoda tylko że kozaki i maślaki, parę kań, sporo podcieczy. Prawdziwków niewiele, robaczywe. W bieszczadach też byłem, pojawiły sie rydze. Wg mnie grzyby rosną i można spokojnie iść, ale wiadomo że najlepiej mieć swoja miejscówkę. Teraz po tych dreszczach bym próbował. ale Głogowa, N. Dęby i tych rejonów dawno nie odwiedzałem więc nie za
  • Odpowiedz
A wy co, Mircy, pewnie znowu cały dzień przed kompem? Ruszylibyście trochę dupska do lasu na grzyby, albo pojechali nad jezioro.
Godzinkę temu wróciliśmy ze szwagrem z grzybobrania, wyprawa była udana, dorwaliśmy w sumie 7 dorodnych kani i wiaderko innych grzybów, głównie borowików. Mniam, kanie pyszne, chciałem smażyć od razu na oleju, ale szwagier powiedział, że w panierce lepiej smakują, i miał cholerną rację, jak schabowy. W sobotę znów jedziemy do lasu.
WytnijSobieNerke - A wy co, Mircy, pewnie znowu cały dzień przed kompem? Ruszylibyści...

źródło: comment_SgIOdnsiWXgpZMROUXBMzFYgT1A4uAYV.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prawdopodobnie bedzie dzis lalo w nocy i chetnie bym sie jutro wybral na grzyby.. tyle, ze jeszcze mieszkajac w Szczecinie nie jezdzilem i czy ktos moglby mi mniej wiecej nakreslic, gdzie mozna pojechac połazic ? Nie prosze o konkretne tajne miejsca tylko np. "okolice takiej i takiej wioski". Las grzybowy raczej rozpoznam sam juz ;) Z gory dzieki

#prosba #szczecin #grzyby
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach