via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Te kolce na latajace szczury są jeszcze legalne? Jakiś czas temu coś czytałem że mieli się do tego doczepić. Mam problem z tymi zasrańcami bo ciągle siadają na parapetach przez to że sąsiadka je dokarmia. Jej nie przetlumacze, więc chyba tylko takie rozwiązanie pozostaje, chyba że jakiś inny sposób pozbycia się tego gówna? #golebie #golebiechuje - pozdro dla jedynego Mirka co obserwuje tag ( ͡° ͜ʖ
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MrsMsx: kolor obrączki jest inny w każdym roku. Format z obrączki gołębia pocztowego to PL-012-19-12345

Gdzie
PL - Kraj
012 - Oddział z jakiego pochodzi gołąb
19
  • Odpowiedz
Wczoraj popołudniu przyleciał do mnie jakiś rasowy gołąbek. Ma 2 obrączki na nogach. Był chyba mocno zmęczony bo łaził po ziemi. Złapałem go, wstawiłem do karmnika, sypnąłem pszenicy, dałem wody. Pojadł, popił i przespał w karmniku całą noc. Gdzieś o 11 odleciał a o 15 przyleciał znowu. Długo będzie się tak regenerował? Przypuszczam że niedzielne burze dały mu w kość. Co można odczytać z takich obrączek? Bo kusi mnie złapać go ponownie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Blackpill_RAW: Dzięki za ten komentarz. Niektóre moje posty - totalne wysrywy miały 100-200 plusów. Uczę się i ucz mnie mistrzu. Przepraszam :). To ostatni raz. Właściwie przedostatni, bo sprawa dotyczy też Ciebie, będzie pozytywny, porządny, szczery, ironiczny i dzisiaj chyba złapałem Boga za nogi. Trzymaj się Mirek.
  • Odpowiedz
  • 0
Znalazłem gołębia obrączkowanego przy swoim domu pod daszkiem. Był bardzo mocny deszcz, a dodatkowo był zmęczony. Zabrałem go na noc do domu, dałem mu jedzenie i rano chciałem go wypuściłem. Jakie było moje zdziwienie jak gołąb zamiast lecieć dalej krąży koło mojego domu oraz siedzi na moim balkonie. Co mam robić?
#golebie #ornitologia
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
"Uważaj czego pragniesz". Ja marzyłem o eksterminacji tej zbędnej, pierzastej zarazy, ktora poza sraniem, roznoszeniem chorób i darciem mordy o 6 rano na parapecie, nie ma żadnego sensu istnienia. Moję błagania zostały wysłuchane. Jeden zdechł, tyle, że bydlak zrobił to w wentylacji. Smród padliny w chałupie niemiłosierny, choć mam założone moskitiery w oknach, co rusz jakaś wielka mucha kręciła mi się po mieszkaniu. Poszukiwania zakończył nos przy kratce wentylacyjnej. Czekam na jakiegoś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach