#perfumy #frufrecki
Marc-Antoine Barrois Tilia. Otwarcie jest świeże, z zielonym akordem oraz lekką, miodową słodyczą. Nuty te są wyraziste jednak jedynie przez kilka sekund, a zastępują je intensywne żółte kwiaty, lipa oraz jaśmin. Są one w moim odczuciu bardzo pudrowe, pyliste i przez moment nawet nieco duszące. Dalej pojawia się delikatny cytrusowy akcent, nieco kwiatu pomarańczy oraz trochę drzewnej bazy. Jest także ambroksan, a kompozycja utrzymuje mocno liniowy charakter.
Marc-Antoine Barrois Tilia. Otwarcie jest świeże, z zielonym akordem oraz lekką, miodową słodyczą. Nuty te są wyraziste jednak jedynie przez kilka sekund, a zastępują je intensywne żółte kwiaty, lipa oraz jaśmin. Są one w moim odczuciu bardzo pudrowe, pyliste i przez moment nawet nieco duszące. Dalej pojawia się delikatny cytrusowy akcent, nieco kwiatu pomarańczy oraz trochę drzewnej bazy. Jest także ambroksan, a kompozycja utrzymuje mocno liniowy charakter.













Xerjoff Zefiro. Pozycja, która wyróżnia się wśród innych kadzidlaków, mocnym przyprawowym akcentem. Otwarcie jest nietuzinkowe, z wyczuwalnym elemi oraz ciepłym korzennym i aromatycznym akordem. Rzeczywiście obecne jest białe wino, a w tle przebija się nieco ziołowych akcentów i bergamotka, która jednak szybko zanika. Jest kardamon, wraz z cynamonem i delikatną słodyczą. Z czasem pojawia się też trochę goździka.
Samo kadzidło nie wybija się z początku na
źródło: Zefiro
Pobierz