Aktywne Wpisy

Brightsider +4
Ehhh chłop zaraz 30 lat na karku a nigdy fryzury na devolaja nie miał... Over dla chłopa

Nie ma to jak nocny szlug w psychiatryku
źródło: 1000032609
PobierzSkopiuj link
Skopiuj link

źródło: 1000032609
PobierzRegulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Amouage Opus XV – King Blue. Perfumy te były jedną z moich pierwszych styczności z tak ekstremalnie zapodanym oudem i całkowicie mnie odrzuciły. W międzyczasie przewąchałem sporo innych, ciężkich i kontrowersyjnych pozycji, więc nadeszła pora by dać im kolejną szansę. W otwarciu czuć owocową słodycz w postaci czarnej porzeczki i trochę mandarynki. Od razu pojawia się również element, który w przeszłości odpowiadał za moją skrajnie negatywną reakcję, czyli agar. Jest on zwierzęcy i fekalny choć przyznaję, że nie tak bardzo jak zapamiętałem. Niestety nie zmienia to faktu, że nadal mam skojarzenia z oborą.
Dalej pojawia się także kadzidło i ambrowy akord, a owocowa słodycz zaczyna zanikać. Oprócz tego wychodzi wyraźna skóra, a agar ustępuje spokojniejszym drzewnym nutom, międzyinnymi dębu. Nadal obecny jest zwierzęcy akord i całość jest ciężka w odbiorze, ale zapach staje się z czasem przynajmniej mniej fekalny. Parametry bardzo dobre, zarówno żywotność jak i projekcja. Profil zapachu wieczorowy, dla mężczyzn którzy odważą się w nim wyjść do ludzi, czego nie polecam.
Podsumowując King Blue to perfumy ciężkie, trudne i wyzywające. Moim zdaniem zupełnie nie nadają się do noszenia, przez wyraźną fekalną nutę. Są tutaj owoce i słodycz, ale to nie wystarcza by wygładzić odpowiednio zapach. Nie potrafię sobie wyobrazić by ktokolwiek, poza wąską grupą zaprawionych miłośników perfum był w stanie się tą pozycją cieszyć. Całość przekracza według mnie akceptowalne granice, przy czym nie jest to najbardziej odrzucający agar jakiego wąchałem. Nie zmienia to faktu, że nadal jestem zdecydowanie na nie. Ocena końcowa 2/10
Zapach 2.5/10
Projekcja 7.5/10
Żywotność 8/10
Jakość/Cena 1.5/10
pozostałe recki
źródło: KingBlue
Pobierz