#perfumy #frufrecki
Giardino Benessere Bianco Laos. W otwarciu czuć trochę różowego pieprzu wraz z wyraźną nutą kasztana. Irysa i goździka się zbytnio nie doszukuję, jest natomiast sporo suchych drzewnych nut i balsamicznego akordu. Zapach uzupełnia też słodycz ale moim zdaniem subtelna i nie grająca głównej roli. Czuć trochę wanilii, labdanum oraz ambrowy akord. W bazie perfum są natomiast wspomniane już drzewne nuty i balsam peruwiański.
Poza początkiem, gdzie można
Giardino Benessere Bianco Laos. W otwarciu czuć trochę różowego pieprzu wraz z wyraźną nutą kasztana. Irysa i goździka się zbytnio nie doszukuję, jest natomiast sporo suchych drzewnych nut i balsamicznego akordu. Zapach uzupełnia też słodycz ale moim zdaniem subtelna i nie grająca głównej roli. Czuć trochę wanilii, labdanum oraz ambrowy akord. W bazie perfum są natomiast wspomniane już drzewne nuty i balsam peruwiański.
Poza początkiem, gdzie można













Dzisiaj klasyk, Creed Green Irish Tweed. W otwarciu czuć świeżą, zieloną miętę która nadaje początkowi nieco ostrości. Oprócz tego jest werbena i lekka cytryna. Szybko pojawia się także wyraźny liść fiołka, a wraz z nim ozonowy i wodny akord. Dalej wychodzi również ambra i drzewne nuty bazy. Jest także całkiem sporo pudrowego akordu, irysa natomiast zbytnio nie czuję.
Parametry na mojej skórze przeciętne, czyli jak na Creeda
źródło: GIT
Pobierz